
Saletra wapniowa na suchą zgniliznę wierzchołkową owoców warzyw
10 lipca, 2025
Paź królowej w ogrodzie – warto o niego dbać choć nie jest objęty ochroną
12 lipca, 2025Czy pomidorom może być za gorąco? – oto potencjalne konsekwencje przegrzania roślin

Przegrzanie nieraz gorsze od przechłodzenia
Pomidory to „must have” w wielu ogrodach i są dość łatwe w uprawie
Uprawa różnych odmian pomidorów w tunelach i szklarniach, ale także na balkonach i tarasach, a odmian miniaturowych także na parapetach cieszy się coraz większą popularnością.
Do pomidorowego trendu uprawowego zachęca ogrodników-hobbystów nie tylko prozdrowotne działanie tych warzyw (choćby likopenu), ale także wspaniały smak w pełni dojrzałych owoców z własnej uprawy, który diametralnie różni się od marketowych, ale i to, że w Polsce można kupić nasiona bądź sadzonki niesamowitych odmian, o bardzo ciekawym choćby kształcie i wybarwieniu owoców, nie zapominając o zróżnicowanym smaku. Przykłady niektórych niszowych odmian tego warzywa, ale i wszelakich ciekawostek z różnych krajów świata jakie były w uprawie DIONP można znaleźć TUTAJ.
Pomidory to rośliny, które obejmują szereg odmian od silnie skarlonych miniaturek, poprzez zwieszające się wykorzystywane w podwieszanych donicach po te, których pędy mają po kilka metrów długości i są przeznaczone do upraw wielkotowarowych. Jedne odmiany silnie się krzewią, a inne nie. Różnią się także pod kątem wczesności tj. liczbą dni od siewu do momentu wydania pierwszych dojrzałych owoców, która dzieli je na odmiany wczesne, średniowczesne, średniopóźne i późne. Do tego dochodzi szereg innych różnic np. zawartości poszczególnych składników odżywczych, podatności na choroby i szkodniki, ale także i reakcją na temperatury, co jest kluczowe w kontekście niniejszego artykułu.
Pomidory ogólnie nie należą do roślin, które są trudne w uprawie, chociaż jak to zwykle bywa – początki przygody warzywniczej z nimi mogą być trudniejsze, ale z każdym rokiem zdobywania doświadczenia zwykle jest coraz lepiej. Nie da się jednak pominąć tego, że pomidory można zaliczyć raczej do tej grupy roślin ogrodniczych, która jest dość wrażliwa na warunki otoczenia, w którym rosną. Są zatem lata, że ich uprawa idzie jak z płatka i nic im nie zagraża, ale są i takie, gdy w ciągu kilku dni padają jak „przysłowiowe muchy” od silnego pojawu np. zarazy ziemniaka. To jednak pokazuje, że cały czas trzeba podnosić wiedzę o ich uprawie, a zwłaszcza w sezonie wegetacyjnym stale je monitorować, czy nic niepokojącego się z nimi nie dzieje.
Ogólne zalecenia jak uprawiać pomidory w ogrodzie hobbystycznym zawarliśmy w artykule dostępnym TUTAJ. Trzeba jednak wiedzieć, że wskutek ogromnej liczby odmian, w tym pochodzących z różnych krajów pojawiają się różnice, głównie w odniesieniu do zabiegów pielęgnacyjnych, ale i ich wrażliwości na niektóre czynniki abiotyczne i biotyczne.
Ryzyko przegrzania większe w uprawie pod osłonami
Pomidor to roślina z rodziny psiankowate (Solanaceae). Jako że wywodzi się z Ameryki Południowej to jest rośliną ciepłolubną. Na drodze postępu hodowlanego udało się wytworzyć odmiany dostosowane do mniej ciepłych rejonów klimatycznych, co sprawiło, że warzywo to jest szeroko uprawiane na świecie.
W Polsce w uprawie hobbystycznej większość odmian pomidorów znajduje się na grządkach warzywnych pod przysłowiową chmurką. Moda na warzywne balkony sprawiła, że są także coraz częściej w uprawie pojemnikowej. Z roku na rok rośnie jednak zainteresowanie uprawą pomidorów w tunelach i szklarniach. Oczywiście nie są to profesjonalne osłony z możliwością sterowania środowiskiem wewnątrz (np. oświetleniem, temperaturą, wilgotnością, ruchem powietrza itp.) jednakże dają pewną ich namiastkę, a zwłaszcza dość dobrze łamią temperaturę, co pozwala na wcześniejszą i dłuższą uprawę tych roślin, które lubią wyższe temperatury.
Sezon wegetacyjny pomidora pod osłonami można zacząć wcześniej i zakończyć później w porównaniu do uprawy pod „chmurką”. Tunele i szklarnie pozwalają także na uprawę późnych odmian, które nie zawsze są w stanie w uprawie zewnętrznej pokazać pełnię plonowania. Niestety, czasami panuje przekonanie, że im cieplej tym lepiej dla pomidorów. Jest to błędne, a czasami wręcz szkodliwe dla roślin myślenie. To, że jakaś roślina jest zaliczana do termofilnych (ciepłolubnych) jak pomidor, papryka, kukurydza, bakłażan itd. nie oznacza, że im wyższa temperatura tym taka roślina czuje się lepiej. Każdy organizm żywy ma swój termiczny próg przeżycia, po przekroczeniu którego dochodzi do nieodwracalnych, negatywnych zmian w organizmie prowadzących do śmierci.
Idealne temperatury dla wzrostu pomidorów większości odmian wynoszą od 19 do 28 °C (niektórzy podają 20-25 °C) w ciągu dnia oraz od 18 do 21 °C w nocy. Minimalna temperatura dla rozwoju pomidora wynosi około 10-13 °C. Przymrozki jak wiadomo niszczą całkowicie rośliny. Temperatury powyżej 30 °C stanowią zagrożenie przegrzania komórek roślinnych. Choć wskazuje się, że pomidor jest w stanie wytrzymać temperatury nieco powyżej 30-34 °C, to odbija się to negatywnie na jego rozwoju, a dłuższe oddziaływanie takiej temperatury może rośliny nawet zniszczyć.
Różne modele osłon to także różna cyrkulacja powietrza wewnątrz
Do przegrzania roślin pomidorów najłatwiej doprowadzić w uprawach pod osłonami, zwłaszcza jeżeli nie są one odpowiednio wietrzone lub też mają błędy konstrukcyjne polegające na tym, że producent nie przyłożył się do tego, aby zapewnić osłonie prawidłowe wietrzenie. Jak wiadomo – im więcej otworów w osłonie, które muszą być otwieralno-zamykalne i zarazem wytrzymałe, tym rośnie jej cena, dlatego też zbyt tanie tunele/szklarnie to czasami obiekty o uroszczonej budowie, które siłą rzeczy nie zawsze pozwalają na prawidłową cyrkulację powietrza (a dodatkowo mogą być wykonane z krótko żywotnych materiałów ). Niestety, ale w obecnych czasach cena odgrywa dużą rolę, dlatego też wielu ogrodników do kupna tanich osłon po prostu zmusza brutalne życie, bo tunel czy szklarnia to nie są towary pierwszej potrzeby. Przykre to, ale niestety prawdziwe. Oczywiście wśród tanich osłon są i takie, które mają lepsze systemy wietrzenia, dlatego nie ma co wrzucać wszystkich tanich osłon do jednego worka. Trzeba szukać takich, które jak najlepiej zagwarantują przewiew powietrza, ale i konstrukcyjnie będą służyły przez wiele lat.
Warto wiedzieć, że pokrycie osłony także ma kluczowy wpływ na nagrzewanie się wnętrza. Zwykle nowe tunele/szklarnie na których jest założona nowiutka folia bądź nowiutkie szkło/pleksi szybko się nagrzewają, ale czasami też przy takich nowych nabytkach pojawia się ryzyko, że słonce łatwo przechodząc przez niemal przeźroczystą powłokę założoną na konstrukcji przypali niektóre rośliny wewnątrz (zwłaszcza te słabo zahartowane bądź ogólnie wrażliwe na silne promieniowanie). Problem ten zmniejsza się z kolejnymi latami, gdy pokrycie matowieje. Trzeba też mieć świadomość, że na rynku są różne choćby folie (pod kątem np. grubości, ale i koloru) zatem można samemu decydować o przepuszczalności osłony dla światła – o foliach ogrodniczych na osłony piszemy TUTAJ. Do tego dochodzi także możliwość cieniowania tuneli/szklarni np. siatkami cieniującymi czy też pokrywaniem ich powierzchni preparatami odbijającymi nadmiar promieni słonecznych (np. zwykłym wapnem). O cieniówkach piszemy TUTAJ.
Trzeba mieć także świadomość tego, że sam ogrodnik może mniej lub bardziej świadomie przykładać swoją rękę do tego, że osłona jest wadliwie chłodzona powietrzem. Wystarczy wybudować tunel/szklarnię w zastoisku powietrza lub też w takiej części ogrodu, gdzie jakiś obiekt np. budynek/roślina itp. będzie blokował swobodny przepływ powietrza w sąsiedztwie.
Jeżeli zatem tunel/szklarnia jest ustawiona w pełni nasłonecznionym miejscu a zarazem we wnętrzu powietrze ma utrudnioną cyrkulację, to istnieje prawdopodobieństwo przegrzania roślin w lata charakteryzujące się długo utrzymującymi upałami. Niestety, ale takich lat jest coraz więcej, a to zaczyna negatywnie wpływać na kondycję roślin pomidora tak w gruncie jak i pod osłonami. Przegrzanie roślin może być dodatkowo powiązane z innymi problemami związanymi z oddziaływaniem słońca np. oparzelinami słonecznymi, czy też szybkim przesuszaniem się podłoża wewnątrz osłony, a to niczym kula śniegowa implikuje pojaw kolejnych zaburzeń w rozwoju roślin.
Naukowcy szukają pomidorów odpornych na upały
Jak wynika z powyższego tekstu, nie jest prawdą, że pomidor to idealna roślina na upały i pogłębiające się zamiany klimatyczne. Widząc rosnące temperatury w wielu krajach naukowcy próbują szukać rozwiązań, aby znaleźć odmiany pomidorów lepiej sobie radzące z upałami i aby nadal Europejczycy mogli cieszyć się smakiem i wartościami odżywczymi tego warzywa. To choćby w ramach unijnego projektu o nazwie TomGEM odkryto nowe odmiany tego warzywa o wysokiej odporności na wysokie temperatury. Nieco informacji o tym projekcie można znaleźć TUTAJ. Jeżeli nauka obawia się o przyszłość pomidorów w niektórych krajach na obszarze UE w dobie ocieplania się klimatu, ale i pojawu przy tej okazji ekstremalnych zjawisk meteorologicznych, to jest to jasny sygnał, że rosnące temperatury nie są czymś dobrym dla tego warzywa, jeżeli dłużej oddziałują na rośliny. Już można w niektóre lata obserwować w Polsce negatywne skutki wpływu wysokich temperatur na pomidory, zwłaszcza w uprawie pod osłonami.
Skutki przegrzania pomidorów nie zawsze są oczywiste
Wysokie temperatury mają bezpośredni i pośredni wpływ na kondycję upraw pomidora tak w gruncie, jak zwłaszcza pod osłonami, które z założenia mają pomagać ograniczać straty cieplne. O zagrożeniu dla plonu i jego skali decyduje jednak to jak wysokie wartości osiągną i jak długo będą oddziaływały na rośliny, jakie będzie uwilgotnienie komórek w roślinach, ale także jaka będzie aktualna kondycja oraz podatność wysianych odmian na czynnik temperaturowy oraz czy będzie temu towarzyszyła choćby niska czy podwyższona wilgotność powietrza i gleby bądź też słabe lub silne promieniowanie słoneczne (zwłaszcza UV).
Wysokie temperatury wywoływać mogą różnego rodzaju zakłócenia w rozwoju roślin, z których część pojawia się dość szybko, ale niektóre dopiero po pewnym czasie.
Poniżej zaprezentowano najważniejsze zaburzenia powstające wskutek oddziaływania przez dłuższy czas wysokich temperatur na pomidory, ale i na otoczenie, w którym są uprawiane.
1. Poskręcane liście i warstwa wosku na nich
Bardzo wysoka temperatura powietrza to także wysoka transpiracja, czyli parowanie wody z tkanek rośliny. Może mu też towarzyszyć silna operacja słoneczna. Pomidory próbują się bronić przed nadmierną utratą wody choćby poprzez skręcanie/podwijanie liści ku górze (celem ograniczenia ich powierzchni, z której paruje woda) tudzież wytwarzaniem warstwy wosku (kutyna + wosk) na powierzchni liści ograniczających parowanie. Jest to zjawisko przemijające, ale im częściej się pojawia i im dłużej trwa, tym funkcja liście dłużej jest zaburzona, a to ma wpływ na plon i jego jakość.
2. Więdnące rośliny
Gdy nawet przy wilgotnej glebie rośliny pomidora zaczynają więdnąć to jest to bardzo mocny sygnał pokazujący z jak dużym stresem temperaturowym roślina walczy. Wilgotna gleba a roślina więdnie to oznaka przewagi parowania wody przez liście i pędy nad jej pobieraniem przez system korzeniowy pomidora. Przegrzany system korzeniowy nie jest już taki efektywny. Oczywiście, innym powodem może być choćby uszkodzenie mechaniczne korzeni np. przez szkodniki glebowe lub patogeny chorobotwórcze, ale to trzeba już na miejscu uprawy zweryfikować. Pomidor poprzez taką reakcję więdnięcia zmniejsza całą powierzchnię chłonną swych organów nadziemnych, aby do minimum ograniczyć parowanie z nich wody. Choć wygląda to drastycznie to trzeba mieć na uwadze, że jest to jeden z mechanizmów radzenia sobie z wysokimi temperaturami. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie więdnięcia i powroty (zwykle wieczorem i nocą) do pełnego turgoru komórek (uwilgotnienia tkanek) trwają przez wiele dni. Reakcja więdnięcia pomidorów w ciągu dnia mocno ogranicza powierzchnię asymilacyjną liści i pędów, a to wpływa na słabsze odżywianie całej rośliny. Ponadto zakłócone jest także choćby oddychanie, które odbywa się głównie przez aparaty szparkowe na liściach. Wzrost więdnących roślin w takim przypadku ulega spowolnieniu podobnie jak rozwój kwiatów, zawiązków owoców i owoców. Im dłużej trwa taki stres, tym więcej dodatkowych problemów zacznie się pojawiać na roślinach.
Więdnięcie roślin pomidorów może być także następstwem braku wilgoci w glebie. Prosto to sprawdzić, więc jeżeli to jest powodem więdnięcia, to należy uzupełnić ilość wody w glebie pamiętając, aby była dostarczana w regularnych odstępach czasu, ale w mniejszych ilościach. O konsekwencjach gwałtownego wzrostu uwilgotnienia gleby i jej nieregularnego podawania pomidorom piszemy niżej. Trzeba także pamiętać, że często to człowiek zwiększa podatność roślin pomidora na wysokie temperatury, ale i stres wodny prowadzący później do częstszego więdnięcia krzaków. To zbyt częste podlewanie roślin od momentu ich wysadzenia w grunt lub pod osłony sprawia, że system korzeniowy się rozleniwia. Skoro woda jest mu podawana przypowierzchniowo i często to nie ma on zachęty, aby rosnąć w dół w poszukiwaniu wody głębiej ukrytej. Podobnie się dzieje przy nawadnianiu kropelkowym – pomidor tworzy wówczas płytki system korzeniowy, który na wypadek zaprzestania regularnego podlewania (np. awaria wodociągu, wyjazd urlopowy, choroba itd.) szybko doprowadzi do stresu wodnego i więdnięcia uprawy.
3. Słabsze zapylanie kwiatów i słabsze zawiązywanie owoców. Pyłek traci wigor i może zamierać
W warunkach przedłużającego się oddziaływania na pomidory temperatur powyżej 30 stopni Celsjusza istnieje ryzyko słabszego zapylania kwiatów, co w konsekwencji może skutkować gorszym zawiązywaniem owoców i spadkiem plonu. Nie musi się to wiązać z brakiem owadów zapylających w rozgrzanych choćby osłonach, czy brakiem powiewu wiatru przenoszącego pyłek, ale z samą jakością i żywotnością pyłku. W takich warunkach jego kondycja witalna się pogarsza. W wysokiej temperaturze pyłek może się sklejać ze sobą, a to utrudnia także jego pobieranie przez owady zapylające i samo zapylanie. Ponadto słabo kiełkuje i zapyla żeńskie kwiaty. Mało tego, może stać się sterylny, czyli nie dojdzie do zapłodnienia i nie rozwinie się owoc. W mocno przegrzanych szklarniach i tunelach można zauważyć w niektóre lata zjawisko pustych lub niemal pustawych gron owocowych, co wiąże się z tym, że część kwiatów nie została skutecznie zapylona a przez to nie zawiązały się owoce, a to już bezpośrednio obniża plonowanie.
4. Roślina ogranicza kwitnienie, zrzuca kwiaty i zawiązki owoców
Rośliny wpędzone w silny stres termiczny z powodu upałów mogą ograniczyć zawiązywanie nowych kwiatów, ale jednocześnie te które się pojawiły mogą zacząć opadać zanim dojdzie do zapylenia. Może dojść także do sytuacji, że zawiązane już na krzakach młodociane owoce pomidorów zacząć opadać na glebę. W ten sposób roślina broni się przed nadmiernym wydatkowaniem sił witalnych na ich rozwój, bo są one teraz jej potrzebne na przetrwanie trudnego okresu walki z upałami. Opisywany problem może wystąpić albo w pierwszej albo w drugiej połowie lata, co zależy od tego, kiedy pojawią się okresy z bardzo wysokimi temperaturami.
5. Nierównomierny wzrost owoców w gronie
Jeżeli po zapyleniu kwiatów pomidora będą się utrzymywały wysokie temperatury, ale jednocześnie wilgotność powietrza będzie stosunkowo niska to może się zdarzyć, że pojedyncze owoce pomidora w gronie będą miały prawidłową wielkość, natomiast pozostałe będą małe, niedorozwinięte.
6. Słabe i nierównomierne wybarwianie się owoców, ryzyko pękania skórki i jej korkowacenia
W okresie dojrzewania owoców pomidora, gdy pojawią się okresy z bardzo wysokimi temperaturami w ciągu dnia (powyżej 32 st. C), które nocą spadają poniżej 16 st. C, a dodatkowo taka huśtawka wahań temperatury między dniem a nocą utrzymuje się przez wiele dni, to można zauważyć nierównomierne wybarwianie się owoców na docelowy kolor. W jednych miejscach owocu skórka świadczy już o pełnej dojrzałości, a w innych pojawiają się zielonkawe lub różowawe plamy. Oddziaływanie temperatur powyżej 30 st. C może także wywołać pojaw na niektórych owocach żółtawych plamek, które są twarde w dotyku. Duże wahania temperatur to także większe ryzyko pękania skórki na owocach. Niekiedy pęknięcie sięga nawet wierzchniej warstwy miąższu owocu.
7. Ryzyko oparzeń słonecznych liści i owoców
Sama wysoka temperatura to jedno, ale jeżeli jej towarzyszy (zwłaszcza w uprawach pod osłonami), niedobór wody w tkankach roślin, w tym w glebie, to zwiększa się ryzyko uszkodzenia miejscowego liści i owoców przez silne promieniowanie słoneczne. Słaby turgor (czyli niskie uwilgotnienie) komórek nie stanowi już ochrony w sytuacji rosnących temperatur, stąd łatwo o uszkodzenie tkanek przez silne promienie słoneczne. Sprzyja temu wysoka przeźroczystość pokrycia tunelu/szklarni, która przepuszcza dużą ilość światła do wnętrza. Powstają wówczas od strony padania najsilniejszego światła plamy oparzelinowe, które pokrywają się z czasem nekrozą.
8. Zaburzenia w wyglądzie rośliny
W warunkach wysokich temperatur, jak również dużych ich wahań może na niektórych roślinach pojawić się problem w postaci wyrastania kilku pędów na wierzchołku rośliny na kształt niejako „miotły” z jednoczesnym pozornym zanikaniem wierzchołka pędu głównego.
9. Pojaw objawów niedoborów składników pokarmowych, sucha zgnilizna wierzchołkowa
Rośliny pomidora borykające się ze stresem przegrzania mogą mieć mniej lub bardziej zaburzony metabolizm. Upośledzone może zostać działanie korzeni, organów wegetatywnych i generatywnych. Problem upału i jego negatywnego wpływu na pomidory może pogłębić niedobór wody w roślinie, ale i w glebie, a woda jak wiadomo jest nośnikiem mikro i makroskładników, które się w niej rozpuszczają.
Gdy zatem wysoka temperatura, jej duże wahania dobowe, ale i niedobór wody zaczną razem oddziaływać to istnieje duże prawdopodobieństwo, że na roślinach zaczną się pojawiać różne objawy niedoborów składników odżywczych np. wapnia, magnezu, żelaza, potasu, może nawet azotu itp. Taka sytuacja nie musi oznaczać, że tych składników w glebie nie ma, a raczej wskazuje, że silnie zestresowana roślina przez temperaturę nie może ich efektywnie pobrać i transportować do komórek.
Zdarza, że w okresach wysokich temperatur, ale często i niedoborów wody, na owocach pomidora w miejscu, z którego wcześniej wyrastał kwiat uwidacznia się pojaw brunatnej plamy, która stopniowo się powiększa. Taki objaw może świadczyć o suchej wierzchołkowej zgniliźnie owoców pomidora o której piszemy TUTAJ. Jest to choroba fizjologiczna, którą wywołuje niemożność pobrania, brak lub utrudnione transportowanie wapnia (Ca) w roślinach. Niedobór wapnia w roślinie jest zatem przyczyną suchej zgnilizny a nie obecność patogenów, które wymagałyby użycia chemicznych środków ochrony roślin.
Jak zapobiegać przegrzaniu pomidorów?
Jeżeli w swoich uprawach pomidorów zobaczymy rośliny, których słaba kondycja ewidentnie świadczy o negatywnym wpływie wysokich temperatur na nie, to powinniśmy próbować jakoś temu zaradzić. Poniżej podajemy w podpunktach ewentualne rozwiązania, ale to samemu należy poszukać takich, które sprawdzą się w konkretnym ogrodzie:
- kupując tunel/szklarnię wybierać te modele, które mają kilka systemów wietrzenia wnętrza obok drzwi wejściowych,
- gdy mamy już istniejący tunel/szklarnię i zauważamy, że rośliny w niej w okresach upałów wykazują przegrzanie, to warto sprawdzić, czy metodą domową nie da się stworzyć w już istniejącym obiekcie dodatkowych otworów ułatwiających przepływ powietrza,
- niektóre osoby próbują w swoich osłonach narażanych często na przegrzanie wnętrza, instalację choćby wentylatorów elektrycznych wymuszajacych ruch zastałego, ciepłego powietrza. To powietrze powinno mieć jednak możliwość ujścia z osłony. Jak wiadomo z praw fizyki - nagrzane powiewtrze unosi się ku górze, a chłodniejsze jest tuż przy ziemi,
- mając już szklarnie np. z poliwęglanu warto poszukać na rynku rozwiązania w postaci wstawianego okna dachowego z funkcją samootwierania i zamykania z chwilą zmian w temperaturze powietrza. Takie okna są bezobsługowe, bo mają czujnik temperatury manualny, który na zasadzie różnicy temperatur (nie potrzebuje żadnej elektroniki, prądu itp.) podnosi mechanizm otwierający okno do góry (uchyla je) lub opuszcza (zamyka),
- planując zakup nowego tunelu lub szklarni warto ustawić go tak, aby obok dobrego naświetlenia miały także szansę bycia przewietrzanym przez naturalny ruch powietrza (stąd warto wiedzieć z jakich kierunków najczęściej wieją wiatry w danym ogrodzie),
- warto szukać takich odmian pomidora do sadzenia, które tolerują wyższe temperatury,
- temperaturę, a jednocześnie zbyt silne promieniowanie słoneczne może ograniczać zastosowanie specjalnych siatek cieniujących o różnym stopniu przepuszczalności dla światła. Można je stosować na osłony (zwykle od zewnątrz, ale da się je rozwinąć także wewnątrz przy „suficie”) albo nad roślinami uprawianymi (np. na wysokich palikach) na grządkach zewnętrznych. Niektóre osoby stosują też różne tkaniny dostępne w domu ograniczające zbyt silne promieniowanie,
- celem obniżenia temperatury a zwłaszcza promieniowania słonecznego pod osłonami można zamiast maty cieniującej także stosować malowanie zewnętrznej części pokrycia wapnem, kredą bądź specjalną farbą odbijającą promieniowanie słoneczne,
- należy wdrożyć regularne otwieranie, a jak zachodzi konieczność (z uwagi na chłodne noce) także regularne zamykanie otworów w posiadanych osłonach,
- w osłonach podatnych na silne przegrzanie wnętrza warto stosować rzadsze sadzenie roślin, aby ich mniejsza biomasa liści jakie tworzą nie ograniczała przepływu powietrza. Przy odmianach bujnie rosnących można oczywiście część ulistnienia ograniczyć (a często to ogrodnik stosując azot w nadmiarze sprzyja takiej bujności liści), jednakże ogałacanie pomidorów z niemal całych liści tak propagowane przez niektóre amatorskie blogi ogrodnicze jest nieporozumieniem - pomidor potrzebuje liści do odżywiania, oddychania i do regulacji temperatury i uwilgotnienia tkanek,
- należy utrzymywać uwilgotnienie gleby, pamiętając, aby jej nie przelać ani też zbyt przesuszyć, bo wówczas dojdą dodatkowe problemy związane np. z niemożnością pobrania niektórych składników pokarmowych,
- ustawianie większych pojemników z wodą wewnątrz osłon jest sposobem nie tylko na utrzymanie wilgotności powietrza na dobrym poziomie (co jest ważne w lata suche i upalne), ale powietrze nasycone wodą, wprowadzone w ruch np. przez powiewy wiatru działa schładzająco na rośliny. Taką wodę powinno się regularnie używać do podlewania bo panuje taka ważna zasada aby rośliny podlewać wodą w temperaturze otoczenia celem niewywołania w n ich szoku termicznego,
- warto wdrożyć ściółki roślinne ograniczające parowanie wody z podłoża, co wspomoże choćby utrzymanie uwilgotnienia tkanek i ograniczy ryzyko niemożności pobierania niektórych składników pokarmowych, choć w tym miejscu należy wskazać, że trzeba regularnie badać też pH gleby, bo zbyt niskie pH lub nadmiar niektórych pierwiastków w glebie może blokować pobieranie innych przez korzenie,
- tylko niektórzy ogrodnicy zazwyczaj mogą sobie pozwolić na montaż w swoich hobbystycznych osłonach elektrycznych nagrzewaczo-sc hładzaczy powietrza (czyli klimatyzatorów), które poprzez automatyzację mogą utrzymywać temperatury na dość stabilnych poziomach.
















































