
Uszczykiwanie (ogławianie) roślin papryki – kiedy robić i po co?
30 lipca, 2025
Gąsienice uszkadzają liście i owoce pomidorów? – może to piętnówka brukiewka zwana ćmą pomidorową? (galeria zdjęć)
11 sierpnia, 2025Pluskwiak śródziemnomorski czyli skupieniec lipowy (Oxycarenus lavaterae) – nowy, inwazyjny gatunek w Polsce

Pierwsze wykrycie skupieńca w Polsce - Rzeszów marzec 2014
W przyrodzie nic nie jest stałe, stąd też nie ma się co dziwić, że co pewien czas media nas informują o wykryciu w Polsce nowego gatunku. Nie inaczej jest ze skupieńcem lipowym zwanym pluskwiakiem śródziemnomorskim (Oxycarenus lavaterae).
Pierwsze wykrycie tego gatunku w Polsce miało miejsce w marcu 2014 roku na Podkarpaciu, a dokładnie w Rzeszowie. Dodonali tego Panowie: Grzegorz Hebda (Uniwersytet Opolski) i Tomasz Olbrycht (Uniwersytet Rzeszowski). W tamtym czasie złapano jednego osobnika tego gatunku ukrywającego się w korze platana klonolistnego (Platanus acerifolia) w parku okołodworskim Rzeszów-Słocina. Można zatem stwierdzićć, że pierwszym regionem pojawu tego ciepłolubnego gatunku w Polsce jest Podkarpacie.
Owad ten określany jest m.in. mianem pluskwiaka śródziemnomorskiego, ale stosuje się też inną nazwę wobec niego – skupieniec lipowy. Jego pojaw w Polsce wiąże się bezsprzecznie z ocieplaniem się klimatu, ponieważ od momentu pierwszego wykrycia w Rzeszowie nie uległ wyginięciu, lecz w kolejnych latach stwierdzano go w nowych lokalizacjach na obszarze kraju.
Pierwotnie skupieniec lipowy zasiedlał basen Morza Śródziemnego i Afrykę Północną, jednak od lat 70. XX wieku jego populacja zaczęła rozszerzać się na północ Europy. Było to mozliwe w dużej mierze dzięki temu, że występowały coraz łagodniejsze zimy sprzyjająące jego przeżywalności, ekspansji i zwiększeniu liczby pokoleń w ciągu roku. W chłodniejszych warunkach rozwija ten gatunek 1 pokolenie, ale w cieplejszych warunkach może być ich 2-3, a czasami 4 w ciągu roku. Obecnie pluskwiaka śródziemnomorskiego można go spotkać w wielu krajach Europy.
Tworzenie licznych koloni na czas zimowej hibernacji jest sposobem na zwiększenie przezywalności zimy. Te póki co w Polsce sa coraz łagodniejsze (poza pewnymi wyjątkami, gdy zima pokazuje "pazurki" w niektóre lata). Tworząc agregacje i korzystając z przestrzeni miejskiej (gdzie zwykle jest cieplej) skupieniec jest w stanie przetrwać bez znaczącego ograniczania liczebności populacji temperatury spadające nawet do -10ºC. Tak niskich temperatur w wielu regionach Polski nie było od lat. Wskazuje się, że dopiero temperatury poniżej -15ºC oddziałujące przez kilka dni niemal w pełni wyniszczają ten gatunek, ale niestety takich temperatur w ostatnich latach na próżno szukać w okresie zimowym, tym bardziej że owad upodobał sobie obszary miejskie, gdzie siłą rzeczy temperatury są wyższe. Zawsze jednak może się pojawić mroźna zima i mocno przetrzebi ten gatunek, tym bardziej, że z wielu regionów kraju, a w szczególności z województw południowych docierają informacje o jego masowym zimowaniu na pniach różnych drzew, co wzbudza niepokój mieszkańców.
Opis gatunku
Jest to pluskwiak różnoskrzydły (Heteroptera) z rodzaju Lygaeoidea i rodziny skupieńcowate (Oxycarenidae).
Osobniki dorosłe mają do 5,5 mm długości oraz do 1,75 mm szerokości. Samice są nieco większe od samców. Czułki, głowa, tarczka oraz przedplecze są koloru czarnego. Pokrywy skrzydeł mają rudobrązowy kolor oraz charakteryzują się trzema rzędami kropek na międzykrywce. Membrana jest przezroczysta, może wydawać się biała lub srebrna. Odwłok ma ceglastoczerwony kolor, a listewka brzeżna jest czarna. Aparat gębowy jest typu kłująco-ssącego jak choćby u kowala bezskrzydłego (zwanego tramwajarzem).

Gatunek tworzy liczne kolonie - może wchodzić do mieszkań i smrodzić
Cechą charakterystyczną u tego gatunku (wzorem biedronki azjatyckiej o której piszemy TUTAJ) jest tworzenie przez osobniki dorosłe w okresie jesieni (zwykle od września) kolonii (tzw. agregacji) liczących setki bądź tysiące osobników. Niektóre drzewa są wręcz oblepione osobnikami szukającymi schronienia wśród szczelin kory, ale równie dobrze owady mogą masowo wchodzić w tym czasie do mieszkań i domów szukając miejsca do hibernacji. To może powodować poważny dyskomfort. Owad ten nie gryzie, nie szczypie, nie przenosi chorób na człowieka, ale już sama jego liczebność może wiele osób przerażać, a dodatkowo pozostawia nieprzyjemny zapach. Tworzenie licznych kolonii na czas zimy celem ochronienia się przed niskimi temperaturami to naturalne zjawisko u tego gatunku, choć raczej nikt nie chce go obserwować w swoim mieszkaniu.
Osoby wykazujące entomofobię (strach przed owadami) są szczególnie wrażliwe na tak liczne pojawy. Należy zatem zachować spokój, zamykać okna i drzwi zwłaszcza od strony południowej (owady szukają ciepła) celem ograniczenia wlotu pluskwiaków. Gdy wlecą można je mechanicznie usuwać np. za pomocą odkurzacza, szczotki itp.
Na jakich roślinach żeruje i zimuje skupieniec?
Skupieniec jest związany pokarmowo z roślinami ślazowatymi (Malvaceae) tj. ślazach (Malva L.) i ketmiach (Hibiscus L.) na których żeruje wiosną i latem, natomiast jesienią migruje na pnie lip (Tilia L.), a niekiedy także i pnie topól (Populus L.), platanów (Platanus L.), kasztanowców (Aesculus hippocastanum L.) bądź innych drzew na których zimuje w bardzo licznych koloniach. Pluskwiak szczególnie chętnie zasiedla drzewa lipy drobnolistnej (Tilia cordata) niż lipy szerokolistnej (Tilia platyphyllos), ale może opanować także lipę amerykańską (Tilia americana), cz też lipę krymską (Tilia euchlora).
Jaka jest szkodliwość pluskwiaka dla roślin w Polsce?
Na ten moment nie ma potwierdzonych informacji jakoby skupieniec poważnie zagrażał swoim roślinom żywicielskim w Polsce i dochodziło gdzieś do ich zamierania. Jakby jednak nie było, pluskwiaki występując w licznych koloniach w pełni okresu wegetacji wysysają intensywnie soki z roślin, co może je osłabiać, zwłaszcza w okresach niedoborów opadów deszczu, w tym w miejscu nakłuć mogą pojawiać się nekrozy. Pluskwiak ten może być także wektorem patogenów wywołujących choroby roślin. Ze ślinianek tego gatunku wyizolowano nowy dla nauki gatunek świdrowca jakim jest Phytomonas oxycareni. Przedstawiciele rodzaju Phytomonas są znanymi pasożytami roślin, jednak nie wykryto zakażeń lip opanowanych przez skupieńca tymi patogenami.
W literaturze skupieniec lipowy jest jednak wymieniany jako szkodnik roślin ślazowatych, w tym wyżej wymienionych na których może występować. Wysysając soki osłabia rośliny i może deformować ich nadziemne części. Prowadzić to może także do przedwczesnego opadania liści. Szczególnie ważne będzie zbadanie jaki wpływ ma masowe żerowanie tego owada na kwitnienie lip, które jak wiadomo są pożytkiem dla pszczół. Istnieje ryzyko, że kolonie pluskwiaka liczące tysiące osobników mogą osłabiać kwitnienie tych drzew, zwłaszcza w okresach suszy, a to może skutkować choćby skróceniem okresu kwitnienia roślin, co będzie miało bezpośredni wpływ na spadek produkcyjności pasiek. Temat jest niesamowicie ciekawy ale i ważny.
Biologia owada
Trwają prace badawcze nad poznaniem pełnej biologii tego owada w warunkach Polski. Z dotychczasowych obserwacji wynika jednak, że do 2 pokoleń jest w stanie owad ten rozwinąć w naszym kraju. Wiadomo, że w cieplejszych regionach Europy w ciągu roku mogą wystąpić 2, czasami 3 pokolenia.
Zimują osobniki dorosłe zbite w kolonie na pniach różnych drzew, a zwłaszcza na lipach (to co w Polsce się obecnie obserwuje). Wiosną (od marca, kwietnia lub maja) liczebność kolonii spada, bo owady rozchodzą się na gałęzie o mniejszej średnicy, w tym mogą zasiedlać liście. Zwykle w maju owady opuszczają zimowiska i przelatują na rośliny żywicielskie, głównie ślazowate np. dziki ślaz, gdzie odbywa się kopulacja i składanie jaj. W zalezności od temperatury po kilku dniach z jaj wylęgają się larwy. One także żerują gromadnie przez okres około 40, czasami 50 dni, po czym przeobrażają się w formy dorosłe drugiego pokolenia. Larwy (nimfy) drugiego pokolenia także chętnie zasiedlają rośliny ślazowate. Po żerowaniu, dorosłe pluskwiaki drugiego pokolenia przelatują m.in. na lipy, gdzie zimują.
Ograniczanie liczebności
Na ten moment nie ma zarejestrowanego w Polsce zadnego biopreparatu ani srodka chemicznego pozwalającego ograniczać liczebność skupieńca lipowego. Należy mieć to na uwadze, gdyż wiele osób alarmuje swoich włodarzy gmin i miast żeby pozbyli się owada, ale to nie takie proste biorąc pod uwagę przepisy prawa i to, że skupieniec pojawia się w przestrzeni publicznej.
Gdy wiemy, że nie ma żadnego dostępnego preparatu na tego owada, to najlepszą metodą i to niezagrażającą ludziom, zwierzętom i środowisku jest mechaniczne strącanie koloni pluskwiaków licznie pokrywających pnie i konary drzew. Doskonale sprawdzi się do tego celu myjka ciśnieniowa lub kompresor podający sprężone powietrze o ciśnieniu kilku barów, ale trzeba pamiętać, że wypłoszone owady będą szukały kolejnego miejsca do osiedlenia się. Jest to zatem metoda na tzw. "zamęczenie przeciwnika" i zwykle trzeba ją powtarzać przez różne osoby znajdujące się w promieniu lotu owadów.
Wypłaszanie najlepiej prowadzić w okresie zimy, gdy sa niższe temperatury, bo wówczas ruchliwość skupieńca jest niższa. Doskonale byłoby aby robić to w warunkach minusowych temperatur o ile takowe się pojawią. Trzeba wiedzieć, że wybudzone z hibernacji owady zużywają energię, którą wykorzystują do przetrwania zimy, zatem takie ichg straszenie poprzez spłukiwanie czy też zdmuchywanie ma głębszy sens - osłabia ich organizmy.
Istnieje także możliwość choćby wykorzystania odkurzaczy przemysłowych do wciągania całych koloni z roślin celem późniejszego ich mechanicznego zwalczenia.
Celem uniemożliwienia wejścia owadom do pomieszczeń na okres zimowy warto odpowiednio wcześnie założyć na oknach moskitiery, których nie są w stanie pokonać. Regularne strząsywanie gromadzących się na siatce pluskwiaków, zwłaszcza na oknach od strony południowej zniechęci je i będą szukały innego schronienia.
















































