
Jak uprawiać ciecierzycę (groch włoski) – podstawowe informacje
11 grudnia, 2025
Bezpieczne stosowanie chemicznych środków ochrony roślin to bezpieczny Działkowiec – uwaga na podróbki!
2 stycznia, 2026Jak wygląda biedronka azjatycka? Jak ją odróżnić od innych biedronek występujących w Polsce?

Biedronka arlekin bardzo zmienną jest...
W Polsce mamy 75 rodzimych gatunków chrząszczy z rodziny biedronkowate
W Polsce występuje 76 gatunków chrząszczy z rodziny biedronkowate (Coccinellidae), w tym 1 gatunek jest wybitnie roślinożerny (jest to owełnica lucernianka - szkodnik lucerny) a 1 obcego pochodzenia, inwazyjny, z jednej strony bardzo pożyteczny ale zarazem mogący uszkadzać niektóre rośliny czy też ograniczać bioróżnorodność (biedronka azjatycka). Do najbardziej znanych przedstawicieli biedronkowatych w kraju zalicza się:
- biedronkę dwukropkę (Adalia bipunctata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- biedronkę siedmiokropkę (Coccinella quinquepunctata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- wrzeciążkę (Propylea quatuordecimpunctata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- biedronkę pięciokropkę (Coccinella quinquepunctata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- biedronkę mączniakówkę = kroszelę (Psyllobora vigintiduopunctata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- biedronkę oczatkę (Anatis ocellata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- biedronkę dziesięciokropkę (Adalia decempunctata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- skulika przędziorkowca (Stethorus pusillus) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- biedroneczkę łąkową (Coccinula quatuordecimpustulata) - zobacz jak wygląda TUTAJ.
Obok wyżej wymienionych występuje wiele innych gatunków z tej rodziny, które nie zawsze w nazwie mają określenie "biedronka" np:
- gałecznik czteroplamek (Exochomus quadripustulatus) - zobacz jak wygląda TUTAJ,,
- gałecznik wrzosowiskowy (Parexochomus nigromaculatus) - zobacz jak wygląda TUTAJ,,
- czerwonka trzynastokropka (Hippodamia tredecimpunctata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- mnożyca rdzawa (Coccidula rufa) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- czerwonka baldaszówka (Hippodamia variegata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- gielas czternastokropek (Calvia quatuordecimguttata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- reszka (Aphidecta obliterata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- wrzeciążka barwna (Oenopia conglobata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- dołęga (Sospita vigintiguttata) - zobacz jak wygląda TUTAJ,
- oraz kilkadziesiąt innych gatunków, w tym wymienione TUTAJ
Na ten moment wśród biedronkowatych za szkodnika roślin uznaje się tylko owełnicę lucerniankę (Subcoccinella vigintiquatuorpunctata) - zobacz jak wygląda TUTAJ, natomiast status biedronki azjatyckiej zwanej biedronką arlekin (Harmonia axyridis) jest jeszcze nieuregulowany, bo z jednej strony to gatunek obcy, inwazyjny, zagrażający bioróżnorodności, mogący czasami uszkadzać rośliny, ale też bardzo efektywny w ograniczaniu szkodników roślin.
Ponieważ biedronka azjatycka (arlekin) wywołuje wiele negatywnych emocji, w tym w internecie krąży wiele fałszywych informacji o tym gatunku, które prowadzą do tego, że Społeczeństwo zaczęło ją zabijać (a przy okazji rodzime gatunki nie mając wiedzy jak wyglądają inne rodzime bidronkowate), prezentujemy krótką charakterystykę tej biedronki. Nie jest to jednak zadanie łatwe, ponieważ owad ten występuje w wielu wzorcach kolorystycznych, tak specyficznych, jak również niespecyficznych.
Jak wygląda biedronka azjatycka?
Chrząszcze - formy dorosłe
Arlekiny to stosunkowo duże owady, gdyż osiągają do 5–8 mm długości ciała i do 4-5 mm szerokości. Ich wielkość jest porównywalna lub nieznacznie większa od pospolicie występującej w naszym kraju biedronki siedmiokropki. Trudno zatem patrząc na same rozmiary ciała pomylić ten gatunek z innymi, które tak duże nie rosną. W błąd jednak zwykle wprowadza nie wielkość ciała ale zmienne ubarwieni. Ciało chrząszczy jest owalne i wypukłe.

Głowa, czułki i nogi są najczęściej jasne. Złapany do ręki chrząszcz biedronki azjatyckiej, może delikatnie ugryźć, ale zwykle się tego nie odczuwa, gdyż skóra ludzka jest za gruba. Biedronki nie posiadają aparatu gębowego zdolnego do rozcinania skóry człowieka. Biedronka sama przez się również nie atakuje. Jest to płochliwy owad.
Przedplecze może być białe, żółtawe, a czasami nawet pomarańczowożółte, bądź niemal czarne. Przedplecze u jasnych form jest jasne, z pięcioma czarnymi plamami zlewającymi się zwykle w przepaskę w kształcie wyraźnej litery "M" (lub W - w zależności od kierunku patrzenia na owada). U ciemno ubarwionych okazów przedplecze jest ciemne, z mniej lub bardziej jasnymi brzegami bocznymi. U form ciemnych zwykle plamki na przedpleczu tworzą rozległy czarny pas, zakrywający większą część przedplecza i pozostawiający małe jasne plamki tylko po bokach, co zdrza się zwłaszcza u czarno ubarwionych osobników.
Wielu ogrodników wskazuje, że biedronkę azjatycką rozpoznaje po znaku M na przedplecz, ale problemem jednak jest to, że nie u każdego osobnika on jest widoczny, stąd łatwo patrząc tylko na to kryterium popełnić błąd przy identyfikacji.


Pokrywy skrzydeł chrząszczy mogą mieć różne ubarwienie: od żółtego, poprzez pomarańczowe i czerwone aż do czarnego. Mogą także posiadać na nich kropki i plamki (w liczbie do 21 szt.) bądź mogą być jednolicie zabarwione.


Biedronka arlekin w odniesieniu do chrząszczy wykazuje bardzo dużą zmienność pod względem ich ubarwienia ale i wzoru występującego na pokrywach skrzydeł lub jego braku. W Europie spotyka się głównie trzy wzorce kolorystyczne (morfotypy):
- morfotyp succinea - należą tu osobniki o jasnym zabarwieniu pokryw skrzydeł żółtym, pomarańczowym lub czerwonym (i ich odcieniach), które mogą mieć na nich od 0 do 21 czarnych plamek,
- morfotyp spectabilis - należą tu osobniki o ciemnym, czarnym ubarwieniu pokryw skrzydeł (określane jako melanistyczne) na których znajdują się 4 czerwonopomarańczowe plamki,
- morfotyp conspicua - należą tu osobniki o ciemnym, czarnym ubarwieniu pokryw skrzydeł (określane jako melanistyczne) na których znajdują się 2 czerwonopomarańczowe plamki,
W Europie, jak również w obu Amerykach i w Afryce spośród odławianych osobników arlekina zdecydowanie przeważają te o morfotypie succinea. Ciemne morfotypy spectabilis i conspicua często dominują w Japonii nad morfotypem jasnym. Różnice pomiędzy osobnikami można także dostrzec na spodniej stronie ciała, która może przybierać barwę od żółtawej aż do niemal całkowicie czarnej.

Warto wiedzieć, że larwa wchodząca w proces tworzenia poczwarki, jak również chrząszcz nowego pokolenia, który opuszcza poczwarkę zanim uzyskają ostateczny kolor przynależny gatunkowi nie dość, że mają mięciutkie ciało to jest ono prawie całe zółto-pomarańczowe, żółte bądź nawet białawe. Po kilku godzinach od powstania poczwarki lub wyjścia chrząszcza z niej pojawia się ostateczne ubarwienie, jak również odpowiednia twardość powłok ciała.

Pisząc o budowie morfologicznej chrząszczy pozwalającej odróżnić je od innych gabarytowo zbliżonych gatunków warto także zwrócić uwagę, na to, że na tylnej części pokryw skrzydeł po obu ich stronach znajduje się niewielkie wybrzuszenie w kształcie wąskiego, poprzecznego kila, ograniczone po obu stronach płytkimi wgłębieniami, co tworzy niejako garb za którym utworzone jest delikatne zagłębienie. Obecność tego zagłębienia odróżnia choćby arlekina od nieco mniejszej biedronki dziesięciokropki (Adalia decempunctata).

Chrząszcze biedronki azjatyckiej w sytuacji niepokoju lub zagrożenia wydzielają specyficzne związki zapachowe, w tym w postaci żółtawej cieczy (tzw. hemolimfy) uwalnianej z odnóży (stawów), która nie tylko brudzi ale ma nieprzyjemny zapach i jeszcze gorszy posmak (silna gorzkość), co ma je chronić przed drapieżnikami.

Uwalniane przez chrząszcze substancje obronne zidentyfikowano i wskazano, że są to lotne alkilopirazyny, metylo- i metoksypirazyny, które są ważnymi semiozwiązkami pełniącymi choćby funkcję obronną przed drapieżnikami (w tym człowiekiem, który biedronki np. próbuje złapać, przygniata itp.). Kto w ręce trzymał chrząszcza/e biedronki tak aby w geście obronnym pozostawił/y na skórze żółtawą ciecz i kto następnie polizałby to mniejsce przekonałby się jak bardzo paskudny pozostawia posmak - nie ma się co dziwić, że drapieżniki nie chcą polować na arlekina.
Warto w tym miejscu podkreślić, że wydzielane przez chrząszcze arlekina semizwiązki, w tym hemolimfa nie są trujące dla człowieka, ale u osób podatnych na alergie mogą choćby wywołać (jak np. po ukłuciu komara lub po ugryzieniu meszki) podrażnienie skóry (w tym jej zaczerwienienie, swędzenie, mały obrzęk), a czasem może pojawić się nieżyt nosa, ale absolutnie nie zabiją ona człowieka. Wystarczy odnieść to do tak ukochanej przez Społeczeństwo pszczoły miodnej, która słodko wygląda na fotografiach i z daleka, ale wkurzona nie dość, że tworzy rój, to sama potrafi być agresywna i woli poświęcić swoje życie żądląc przeciwnika (żądło zostaje w skórze, pszczoła po wstrzyknięciu jadu ginie) niż odpuścić, a jak wiadomo u osób uczulonych jad pszczeli może wywołać choćby wstrząs anafilaktyczny. Dlaczego nie mówi się o agresywności pszczół miodnych, a mordercze instynkty przypisuje się biedronce obcego pochodzenia? - przecież to od razu śmierdzi manipulacją mediów na odległość lub kompletną niewiedzą osób zaprzeczającym faktom!
Jakbyśmy na jeden dzień weszli w skórę władzy sądowniczej i mieli zdecydować jako sędziowie który gatunek owada trafi do więzienia za agresywność i mieli do wyboru pszczołę miodną, trzmiela, osę, szerszenia, biedronkę (w tym azjatycką), mszyce, meszki, gzy i komary to kto by został na wolności? - tylko mszyce i biedronki, choć zapewne z chwilą opuszczenia salio sądowej biedronki pożarłyby mszyce. Zestawianie agresywności choćby pszczoły miodnej i jej jadu z biedronką azjatycką i jej hemolimfą to iście karkołomny wyczyn.
Internet nie byłby tym czym jest gdyby nie fora i czaty a na nich cwaniacy, w tym cwaniacy-ogrodnicy, czy też cwaniacy-owadoznawcy, którzy będą udowadniać, że biedronki azjatyckie nie tylko gryzą i trują ludzi, ale są w stanie wmawiać, że napadają na staruszki, zabierają im emerytury i dodatkowo porywają ludzkie dzieci. Już wiele widzieliśmy "dziwności" na naszych mediach społecznościowych, więc ...spuśćmy na to zasłonę milczenia..
Poza tym pomyślmy logicznie - gdyby ktoś nagle pojawił się i ogłosił światu, że został mocno pogryziony przez arlekiny i był dodatkowo bardzo pobrudzony ich hemolimfą oraz narzekał, że ona na niego źle wpływa i umiera...to...???? To taka osoba od razu wymagałaby przyjazdu pogotowia psychiatrycznego bo pokazałby, że jest "zaburzona", bo biedronki same nie atakują, nie ma w nich krzty agresji (to wynika z ewolucji), więc....duża ilość ich wydzielin na ciele człowieka od razu wskazuje, że ma się do czynienia z oprawcą zwierząt - takim paskudnym entomofilem, którego należy leczyć na urojenia !!! Co jak co, ale kto myśli, że uda się oszukać osoby specjalizujące się w owadach o nagłym pojawie agresji u gatunków łagodnych sam się skazuje na porażkę. Owad to nie człowiek, więc od razu wychodzi manipulacja.
Wspomniane już pirazyny zostały również przekształcone w drodze ewolucji ze związków odstraszających na związki wabiące oraz informujące np. na feromony, które pełnią ważną funkcję w komunikacji wewnątrzgatunkowej, przy kopulacji, jak również biorą udział w jesiennej agregacji chrząszczy czyli tworzenia licznych kolonii na okres zimowegio spoczynku. Owady za pomocą wydzielanych związków zapachowych są zwabiane i ukierunkowywane co należy robić.

Pozostając jeszcze w kwestii opisywania chrząszczy arlekina i wydzielanych przez nie substancji chemicznych nie można pominąć zjawiska zwanego "skazą biedronkową" wina (wolne tłumaczenie od zdania "Ladybug Taint"). Pojęcie to odnosi się do produkcji winiarskiej i faktu, że chrząszcze przedostające się podczas zbioru owoców do moszczu winnego mogą zepsuć smak przyszłego wina. Charakteryzuje się ono zazwyczaj nadmiernie zielonym, paprykowo-orzechowym aromatem i smakiem. W hemolimfie biedronki azjatyckiej, ale wskazuje się również i na hemolimfę biedronki siedmiokropki, że znajduje się w n iej specyficzny związek chemiczny o nazwie metoksypyrazyna, a dokładniej alkilometoksypirazyny, w szczególności 2-izopropylo-3-metoksypirazyna. Związki te powstają jeszcze w moszczu winnym, gdy do niego przedostaną się wspomniane gatunki biedronek. Problem ten choćby jest na tyle ważny w produkcji winiarskiej, z opracowywane są praktyki zmierzające do redukcji zagęszczenia biedronek przed zbiorami, a także podejmowane są nowatorskie metody obróbki wina, mające na celu redukcję zawartości w nim alkilo-metoksypirazyn.
Jaja
Nie ma takiej możliwości, aby na podstawie wizualnych obserwacji jaj biedronek widocznych na roślinach dokonać poprawnego rozpoznania gatunku do którego należą. Jaja różnych gatunków biedronkowatych, a zwłaszcza biedronki siedmiokropki są zbyt podobne do jaj biedronki arlekina i ryzyko pomyłki jest ogromne!
Jaja biedronki mają do 1,2 mm długości (a raczej wysokości bo są składane pionowo) oraz owalny i wydłużony kształt. Początkowo są bladożółte, a następnie intensywnie żółte. Składane są często w skupiskach (złożach) na różnych częściach roślin na których występują gatunki żywicielskie dla biedronki, głównie mszyce. Na 24 godziny przed wykluciem się larw jaja przybierają szaro-czarną barwę. Wylęg larw z poszczególnych jaj tworzących złoże zwykle nastpuje w podobnym czasie, co wynika z tego, że są składane w podobnym czasie.
Po wylęgu larw rzadko kiedy pozostają na roślinach puste (białawe) osłonki jajowe, gdyż są one także zjadane, zwłaszcza, że stanowią cenne śródło substancji odżywczych.

Larwy
Larwy biedronki azjatyckiej przechodzą przez 4 stadia rozwojowe w trakcie których zrzucają zbyt małą i ciasną powłokę względem ich rozmiarów. W trakcie samego procesu lnienia nastepują także zmiany w wyglądzie larw, co pozwala je odróżnić od innych gatunków larw biedronek wystpujących na roślinach.
Należy mieć na uwadze, że pierwsze stadium rozwojowe larw arlekina bardzo trudno jest odróżnić od innych gatunków, zwłaszcza biedronki siedmiokropki, stąd też nie robi się tego. Charakterystyczne cechy diagnostyczne w wyglądzie larw pojawiają się stopniowo od drugiego (nie każde oko to jednak zauważy), ale w trzecim i czwartym stadium już trudno o pomyłkę.
W niektórych materiałach popularno-naukowych podaje się, że larwa biedronki przypomina kształtem mini krokodyla. Taki kształt ociała kreśla sie jednak specjalnym słowem, a mianowicie, że jest ona kampoidalna. Ten typ larwy charakteryzuje się ruchliwością, drapieżnictwem (często z przeobrażeniem zupełnym), dobrze wykształconą głową z aparatem gębowym typu gryzącego, spłaszczonym ciałem i sprawnymi odnóżami tułowiowymi. Larwy kampoidalne prowadzą wolny tryb życia, aktywnie przemieszczając się i polując.
Larwy arlekina na tle innych larw biedronek w okresie pełnej dojrzałości są duże, nieco większe niż u biedronki siedmiokropki. Długość ich jest jednak ściśle powiązana ze stadium rozwojowym w którym się znajdują. Larwy w pierszym stadium czyli tuż wykluciu się z jaj, mają zaledwie ok. 1,5-2 mm długości, natomiast w pełni wyrośnięte, w czwartym stadium tuż przed przepoczwarczeniem się osiągają do 7,5 do 11 mm.
Zaraz po wylęgu larwy arlekina są niemal czarne, stąd trudno je odróżnić choćby od larw biedronki siedmiokropki. Wprawne jednak oko dostrzeże, że posiadają charakterystyczne wyrostki na grzbiecie i po bokach ciała, które początkowo są w kolorze reszty ciała (czarne), ale po kolejnych wylinkach powiększają się wraz ze wzrostem larwy, a część z nich przebarwia się na jaskrawy kolor. Takie wypustki sprawiają, że larwa wydaje się groźna,
Obserwacja zmiany koloru ciała wraz ze wzrostem larw arlekina pozwala dostrzec, że w drugim stadium na powierzchni grzbietowo bocznej pierwszego i czasami drugiego segmentu odwłoka pojawia się niewielkie pomarańczowe zabarwienie. W trzecim oraz czwartym stadium larwalnym, nie dość że pomarańczowe przebarwienie jest doskonale widoczne (wręcz razi - kolor ten spełnia funkcje odstraszające) to jaskrawo pomarańczowa plama obejmuje pierwszy segment odwłokowy i boczne części segmentów od 2 do 5. Ponadtpo u larw znajdujących się w ostatnim stadium zabarwione na żółtopomarańczowo są również wyrostki usytuowane na grzbietowej powierzchni 1 oraz 4 i 5 segmentu odwłoka. Takie ubarwienie larw jest dość charakterystyczne i pozwala odróżnić ten gatunek od innych larw biedronek, ale trzeba uważać, gdyż dla niewprawnego oka larwa biedronki siedmiokropki, która także po bokach ma żółtawe znakowanie może być uznana za biedronkę azjatycką, acz nie ma tylu brodawek i tak długich jak arlekin. Pomarańczowa plama po bokach ciała u starszych larw, pomarańczowe zabarwienie części wyrostków, a także już samo "najeżenie" ciała wyrostkami przypominającymi nieco kolce sprawia, że larwa biedronki azjatyckiej wyóżnia się na tle innych biedronkowatych.

Poczwarka
Jest pomarańczowa z ciemnymi plamkami. Osiąga do 8 mm długości. Wyglądem jest zbliżona do poczwarki biedronki siedmiokropki. Rozróżnić ją można przyglądając się brodawkom na wylince larwalnej w miejscu przytwierdzenia poczwarki do podłoża. Brodawki te są dość dobrze widoczne, niemniej dla bezpieczeństwa lepiej nie odróżniać gatunków biedronek na podstawie poczwarek, gdyż łatwo się pomylić. Z chwilą wyjścia dorosłego chrząszcza, osłonka poczwarki pozostaje przyczepiona do podłoża do czasu samoczynnego zniszczenia lub też bycia zjedzonym przez różne organizmy.


Więcej informacji o biedronce azjatyckiej znajdziesz TUTAJ.
















































