
Jarzębina fioletowa – odmiana Burka, owoce bez goryczki
1 maja, 2025
Pasternak odmiany Gladiator F1
1 maja, 2025Dlaczego korzenie marchwi i pietruszki są krzywe lub rozwidlają się? – oto możliwe przyczyny anomalii

Zdeformowane korzenie marchwi i pietruszki
Wielu ogrodników uprawiających warzywa korzeniowe jak np. marchew czy pietruszkę niekiedy zauważa, że po wyrwaniu plonu korzenie nie są takie jakie by się oczekiwało. Niekiedy owszem jest to fajna zabawa, ale tylko wówczas, gdy nie dotyka zbyt wielu roślin. Dla profesjonalnych ogrodników krzywe, rozwiddlone korzenie to zwykle pelna strata - nie nadają się do handlu.Kształt korzenia marchwi bądź pietruszki to dla jednych być lub nie być, a dla innych ciekawa anomalia rozwojowa
W uprawie marchwi/pietruszki (ale może to dosiegnąć także np. pasternaku, czy też skorzonery) pojawiają się czasem pewne problemy tudzież niespodzianki w wyglądzie korzeni spichrzowych, które jakby nie było są plonem wykorzystywanym kulinarnie. Marchew/pietruszka i podobne im rośliny z grupy tzw. warzyw korzeniowych powinny rozwijać jeden prosty korzeń spichrzowy – dłuższy lub krótszy w zależności od odmiany. Zdarza się jednak w praktyce taka sytuacja, że korzeń rozwidla się na dwie bądź kilka odnóg, albo też jest silnie skrócony z widocznymi małymi wypustkami po bokach lub od dołu, bądź też spiralnie się skręca lub może mieć różne narośla (wypustki), niekiedy połączone z innymi deformacjami. Może także taki korzeń pękać podłużnie, ale to zjawisko opisaliśmy w oddzielnym tekście dostępnym TUTAJ.
Jeżeli takie deformacje dotykają pojedyncze rośliny, zwykle się je traktuje jak niespodzianki (dziwolągi), ale gdy problem dotyka większej liczby roślin, zwłaszcza na plantacjach produkcyjnych to sytuacja staje się poważna.
Tu trzeba od razu wskazać na podział ogrodników na dwie grupy, które inaczej nieco patrzą na wygląd korzeni spichrzowych uprawianych przez siebie warzyw – na ogrodnika-hobbystę oraz na ogrodnika-profesjonalistę. Hobbysta nie żyje ze sprzedaży marchwi, w tym nie ma umów kontraktacyjnych z odbiorcami, dlatego jego podejście do anomalii w rozwoju korzenia jest bardziej luźne, o ile cały plon nie jest taki. Producent profesjonalny, zarabiający na sprzedaży plonu ma zupełnie inny pogląd – duża ilość marchwi zdeformowanej to poważny problem z jej sprzedażą, zwłaszcza dla przemysłu przetwórczego mającego ustandaryzowane linie technologiczne, gdzie wyrównanie surowca jest kluczowe dla maszyn jakie tam są zainstalowane np. do mycia, obierania i krojenia.
Nie ma także co się okłamywać - klienci bazarów, warzywniaków, zielonych rynków czy marketów niechętnie kupują zdeformowane marchewki, nawet pomimo akcji zachęcających do kupna mniej urodziwych warzyw i owoców. To przykre bo takie rośliny jeżeli nie są spleśniałe lub z objawami gnicia (należy wówczas je wyrzucić) są jak najbardziej wartościowe i przydatne kulinarnie choć wyglądają nietypowo. W dobie marnowania na potęgę żywności ale i pojawu akcji przeciwdziałania temu zjawisku zachęcających do wyboru (kupna) także tych "mniej urodziwych warzyw i owoców" nadal więcej osób w przestrzeni internetowej pisze i deklaruje, że tak robi niż faktycznie tak postępuje w życiu realnym.

Potencjalne przyczyny pojawu krzywizny bądź rozwidlania się korzeni spichrzowych u marchwi i pietruszki
Przyczyn deformacji korzenia spichrzowego marchwi/pietruszki może być wiele, są one bardzo często takie same jak te, które odpowiadają za pękanie korzeni wzdłuż, a które to zjawisko zostało omówione już na łamach portalu. Niekiedy jest to współdziałanie kilku czynników, gdzie trudno jest ustalić, który jest tym wiodącym. Poniżej prezentujemy najczęściej podawane w literaturze światowej i krajowej przyczyny tego zjawiska, w tym wynikające z naszych własnych obserwacji jako, że uprawiamy warzywa korzeniowe tak na glebach bardzo lekkich jak i bardzo ciężkich a to ma znaczenie przy pojawie deformacji.
- Zbyt ciężka gleba - krzywienie bądź rozwidlanie się korzeni marchwi/pietruszki może mieć miejsce zwłaszcza na glebach ciężkich, gliniastych, gdzie problemem może być zbyt zwięzła struktura utrudniajaca rozrastanie się korzeni spichrzowych w głąb profilu glebowego, co może doprowadzić do uszkodzenia stożka wzrostu skutkującego potem przybieraniem anormalnego wyglądu.
- Różne mechaniczne przeszkody w podłożu, zbyt płytka warstwa uprawna gleby - gdy wrastający w glebę korzeń natrafi na bariery fizyczne, których nie jest w stanie w pełni pokonać np. większe kamienie, fragmenty obudowy grządek, dno dużego pojemnika, podeszwa płużna, zdrewniałe korzenie drzew przebiegające płytko pod grządkami warzywnymi itp. to mogą one wywołać jego krzywienie się bądź zjawisko rozwidlania się. Obecnie panująca moda na grządki podwyższane (o nich piszemy TUTAJ) ale także na uprawę warzyw w dużych pojemnikach także może się przyczynić do pojawu deformacji korzeni, gdy marchew/pietruszkę wysieje się na zbyt niskim wzniesieniu/za płytkim pojemniku, których głębokość będzie mniejsza niż długość korzenia spichrzowego jaki rozwija dana odmiana. Jak wiadomo niektóre odmiany mogą osiągać niemal 20-35 cm długość korzeni spichrzowych, a odchodzące od nich korzenie właściwe odpowiedzialne za pobieranie wody i składników odżywczych sięgają jeszcze głębiej w głąb profilu glebowego. Gdy spód płytkiej (np. 15 cm wzniesienia nad powierzchnię gleby) grządki podwyższonej wyłożono materiałem o twardej strukturze, którego korzeń marchwi/pietruszki nie może przebić np. deskami, płytami z betonu, siatką metalową drobnooczkowwą (ograniczającą pojaw kretów/gryzoni) itp. to zetknięcie się stożka wzrostu korzenia z taką barierą zatrzymuje jego wzrost na długość i sprzyja powstaniu deformacji.
- Nieodpowiednie przygotowanie gleby pod siew - pojaw podeszwy płużnej - gdy na glebach cięższych, zlewnych corocznie płytko przekopuje się grządki (np. na głębokość 10-15 cm), a jednocześnie nie wprowadza się systematycznie materii organicznej rozluźniającej jej strukturę to można doprowadzić do powstania tzw. podeszwy płużnej czyli zbitej warstwy podłoża, którą korzeń spichrzowy marchwi/pietruszki nie jest w stanie przebić rosnąc w głąb profilu glebowego, stąd też obok zatrzymania wzrostu na długość może dochodzić do powstania zakrzywienia lub rozwidlenia jego dolnej części. Im płycej zlokalizowana jest podeszwa płużna tym więcej zdeformowanych roślin.
- Silne zachwaszczenie grządek przez niektóre gatunki chwastów - choć ostatnio modna jest uprawa warzyw w chwastach jako odnoga ekologii to jednak nie wszędzie się to sprawdzi. Jeżeli chce się mieć dorodne marchewki/pietruszki o wydłużonym kształcie korzenia spichrzowego trzeba zwykle usuwać chwasty z rzędów ale i międzyrzędzi, a zwłaszcza te gatunki, które wytwarzają silny system korzeniowy np. mniszek lekarski, czy też perz właściwy, a który przy bliskim sąsiedztwie z formuującymi się korzeniami spichrzowymi obu warzyw będzie działają na tej samej zasadzie co przeszkoda dla ich prawidłowego rozwoju.
- Ulewy, susza, zaskorupienie i powstwanie spękań gleby rozrywających korzenie - na glebach ciężkich np. gliniastych z tendencją do zaskorupiania się i pękania nieraz na głębokość kilkudziesięciu centymetrów w głąb profilu glebowego, w warunkach wpierw większego uwilgotnienia powstałego wskutek intensywnego opadu a następnie szybko narastającej suszy powodującej intensywne parowanie może dochodzić nie tylko do powstania twardej skorupy na powierzchni, która utrudnia rozwój roślin, co zwłaszcza do zjawiska rozrywania korzeni właściwych marchwi/pietruszki przez pojaw głębokich szczelin. Kurcząca się gleba na skutek utraty wody i pojaw spękań mogą też uszkodzić stożek wzrostu korzenia spichrzowego, co sprzyja jego deformacji. Utrzymanie odpowiedniej wilgotności w takiej glebie i zarazem dobrej struktury poprzez wprowadzanie materii organicznej jest kluczowe w uprawie warzyw korzeniowych na tak trudnych pod kątem uprawowym stanowiskach.
- Brak lub nadmiar wody, w tym nieregularność w jej dostępnie dla roślin w trakcie pełni wegetacji - marchew/pietruszka mają największe zapotrzebowanie na wodę w czasie intensywnego przyrostu korzeni spichrzowych, co zwykle przypada około 2 miesiące przed zbiorem plonu danej odmiany. Gdy jednak w tym czasie w glebie obserwuje się przedłużający w czasie nadmiar wody (włącznie ze stagnacją) bądź jej niedobór to są to czynniki zaburzające prawidłowy wzrost korzeni i mogą sprzyjać powstaniu deformacji. Najbardziej podatna na zniekształcenia jest marchew osłabiona we wzrście, tworząca finalnie dłuższe korzenie.
- Uprawa marchwi/pietruszki na glebie w pierwszym roku po aplikacji świeżego obornika - siew obu warzyw niedługo po aplikacji świeżego obornika na grządki sprzyja powstawaniu rozwidleń korzenia spichrzowego, ale sam zapach nawozu może też działać przyciągająco choćby na muchówki połyśnicy marchwianki, która preferuje składać jaja na takich stanowiskach (zwłaszcza jak obornik niedokładnie będzie przykryty glebą), a jak wiadomo larwy połyśnicy uszkadzając tkanki korzenia mogą też zagrozić jego stożkowi wzrostu. Uszkodzenie tego organu sprzyja powstawaniu rozwidle.
- Zbyt kwaśna gleba utrudniająca pobieranie składników pokarmowych, zwłaszcza wapnia i boru - uprawiając marchew i pietruszkę w podłożu, którego odczyn jest kwaśny, ulega ograniczeniu pobieranie wielu składników odżywczych przez system korzeniowy, a zwłaszcza wapnia (Ca) i boru (B). Optymalna zawartość w tkankach obu tych pierwiastków wzmacnia je i ogranicza ryzyko pojawu deformacji, a zarazem poprawia zdolność przechowalniczą. Warto wiedzieć, że sam bor wspomaga pobieranie i transport wapnia w roślinie (wapń słabo przemieszcza sie w roślinach). W zbyt kwaśnej glebie rośnie także ryzyko pobierania przez rośliny metali ciężkich, zwłaszcza kadmu i ołowiu. Za optymalny odczyn dla uprawy marchwi uznaje się zakres pH 6,0 - 6,8 (niektórzy podają 6,0 - 7,0) dla gleb mineralnych oraz pH 5,5 - 6,5 dla gleb torfowych. W przypadku pietruszki, to optymalne dla jej rozwoju pH na glebach mineralnych wynosi 6,5 - 7,5.
- Zbyt wysokie dawki azotu (z nawozów syntetycznych bądź organicznych) - dodatkową przyczyną krzywienia się lub rozwidlania korzeni spichrzowych może być nadmiarne stosowanie nawozów azotowych w trakcie wegetacji, zwłaszcza jeżeli wskutek wahań uwilgotnienia gleby ten makroskładnik jest gwałtownie pobierany przez rośliny w momentach ich dostępu do wody (woda rozpuszcza zastosowane nawozy jeżeli te były w postaci sypkiej/granul oraz jest potrzebna do pobrania tego pierwiastka i innych składników odżywczych przez korzenie włośnikowe). Nadmiar azotu może nie tylko stymulować szybki przyrost komórek korzenia przez co ściany komórkowe nie wytrzymują tego przyrostu jeżeli są osłabione bądź mechanicznie uszkodzone. Nadmiar azotu w roślinie sprzyja uwodnieniu tkanek, które stają się bardziej delikatne, a także rozluźnia przestrzenie pomiędzy komórkami, przez co choćby ściany komórkowe stają się cieńsze, a zarazem podatniejsze na pękanie. Nadmiar azotu w roślinach sprzyja także żerowaniu szkodników, a zwłaszcza pluskwiaków wysysających soki np. z tkanek korzenia.
- Zbyt gęsty siew i niewykonanie przerywki, zbyt głęboki siew - wykazano w badaniach naukowych, że przy gęstych siewach wzrasta ryzyko nie tylko pojawu małych korzeni, ale także tych zdeformowanych. Korzeń musi mieć miejsce na rozrośnięcie się. Jedna roślina nie powinna konkurować o miejsce z nią sąsiadującą. Gdy są zbyt blisko siebie niekiedy pojawia się objaw wrastania korzenia spichrzowego jednej rośliny w korzeń spichrzowy drugiej (korzenie dwóch roślin skręcone ze sobą w „uścisku” to objaw nazywany twist-turny) ale także i wybijania kilku korzeni bocznych tworzacych rozwidlenie. Nie należy siać również marchwi/pietruszki na glebach cięższych zbyt głęboko np. na 5-7 cm, gdyż roślina może mieć problem z wydostaniem się na powierzchnię, a osłabiona będzie mieć tendencję do gorszego wzrostu korzenia.
- Wysiew własnoręcznie zbieranych nasion marchwi/pietruszki lub zbyt starych nasion - zbieranie nasion z marchwi i pietruszki to dość rzadko spotykana czynność, gdyż większość ogrodników nie doprowadza tych warzyw do wydania w drugim roku pędu kwiatostanowego. Jeżeli tak się robi to nie wiadomo jakiej jakości są własnoręcznie zebrane nasiona, zatem może się okazać, że ich energia i siła kiełkowania są słabe. Podobnie rzecz ma się, gdy sieje się już zbyt stare nasiona (o żywotności nasion piszemy TUTAJ). Gdy ze słabych nasion wyrasta osłabiona siewka, która również słabiej sobie radzi z rozrostem korzenia w glebie, to rośnie także ryzyko, że może on być podatniejszy na deformacje.
- Przesadzanie siewek marchwi/pietruszki - zdarza się czasami tak, że część osób zamiast wprost do gruntu sieje marchew/pietruszkę w doniczkach trzymanych na oknie i potem po wschodach na zasadzie pikowania wsadza małe roślinki na grządki. Część osób siejąc oba warzywa dość gęsto wprost w grunt słusznie dokonuje przerzedzenia roślin jeśli faktycznie widzi duże ich zageszczenie, ale niektórym ogrodnikom żal je wyrzucać zatem je przepikowują w inne miejsce. Marchew i pietruszka należą do roślin, które nie lubią przesadzania, stąd uprawia się je z siewu bezpośredniego. Nie lubią naruszania ich systemu korzeniowego (stąd nawet przerzedzanie roślin trzeba prowadzić delikatnie). Przesadzając zatem siewki badź młode roślinki obu warzyw z doniczek do ziemi lub z miejsca przerywki na inne miejsce trzeba liczyć się z większym ryzykiem pojawu deformacji korzeni spichrzowych wskutek naruszenie systemu korzeniowego, jak również innego już zagłębienia rośliny w gruncie niż to jakie było po jej wschodach.
- Uszkodzenia tkanek korzeni powodowane przez szkodniki i patogeny - pisząc o szkodnikach to mowa tu głównie o tych, które mogą uszkadzać stożek wzrostu korzenia spichrzowego, a więc są to zwłaszcza drutowce, pędraki, połyśnica marchwianka, nicienie, gryzonie i inne szkodniki. Zagrożeniem szczególnie sprzyjającym pojawowi deformacji korzeni są różne nicienie m.in. guzaki, korzeniaki, długacze, niszczyki, krępaki, szpileczniki i inne. Największe obecnie szkody w Polsce powoduje guzak północny (Meloidogyne hapla), który m.in. może wywoływać objawy tzw. selerowatości marchwi (deformacja i pojaw tzw. brody korzeniowej) oraz palczastości korzenia. Rozwidlanie się korzenia spichrzowego mogą powodować także nicienie z rodzaju długaczy, które są jednymi z większych nicieni. Nicienie mogą również wywoływać pojaw różnych narośli na korzeniu, niekoniecznie powodując jego rozwidlanie się, czego przykładem jest choćby żerowanie gatunku Meloidogyne chitwoodi. Zdarza się także że na korzeniach zdeformowanej marchwi i pietruszki są widoczne choćby bawełnice i mszyce, ale raczej nie są one głównym sprawcą takich zmian w wyglądzie korzeni. Sposród potencjalnych chorób wymienia się fitoplazmy, które są małymi bakteriami fitopatogenicznymi namnażającymi się w łyku roślin oraz hemolimfie owadów będących ich wektorami, głównie skoczków. Literatura światowa wskazuje na ich obecność również w marchwi, na której powoduje deformacje korzenia, w tym jego rozdwajanie się. W USA choćby zidentyfikowano gatunek Spiroplasma citri jako sprawcę uszkadzania marchwi, natomiast w Polsce jeszcze niewiele wiadomo na temat fitoplazm. Badania Instytutu ochrony Roślin – PIB wskazują jednak, że i w naszym kraju fitoplazmy sa obecne w marchwi np. gatunek Phytoplasma asteris, który to patogen wywołuje choćby deformacje już w uprawach rzepaku np. w postaci pojawu czarcich mioteł (fyllodioza rzepaku – kwiaty przekształcone w liściopodobne twory).
- Uszkodzenia mechaniczne tkanek korzeni wskutek prac pielęgnacyjnych - mowa tu głównie o mechanicznych zranieniach korzeni np. wskutek uszkodzeń motyką podczas pielenia grządek, gdy zbyt blisko wydłużającego się korzenia spichrzowego narzędzie jest prowadzone.

Jak zapobiegać pojawowi deformacji korzeni spichrzowych marchwi i pietruszki?
- Rozluźnianie gleby - glebę ciężką należy rozluźniać poprzez zwiększanie w niej ilości materii organicznej np. dodając kompost, ziemię gnojową, nawozy zielone. Można również na grządkach wymieszać ciężką glebę z luźniejszą.
- Unikanie uprawy marchwi/pietruszki na stanowisku w pierwszym roku po aplikacji świeżego obornika, co zmniejsza ryzyko pojawu rozgałęzień, jak również ogranicza ryzyko silniejszego wystąpienia połyśnicy marchwianki.
- Oczyszczenie gleby z babrier fizycznych dla rozrostu korzeni - należy dokładnie oczyścić glebę z wszelkich przeszkód np. kamieni, gruzów, większych korzeni, resztek wkopanych donic itp. Gdy na grządce są baryły należy je rozbić na małe fragmenty. Jak spód grządek podwyższonych wypełnia lity materiał np. deska, beton, siatka a podwyższenie grządki jest niewielkie należy choćby uprawiać marchew/pietruszkę w redlinach, aby korzeń miał odpowiednio dużo miejsca na migrację w głąb gleby.
- Nie należy ubijać zbytnio gleby, należy zapobiec pojawowi podeszwy płużnej – należy ograniczyć ugniatanie gleby w miejscach uprawy marchwi/pietruszki. Z wierzchu gleba może być luźna, ale już od warstwy kilkunastu centymetrów może być silnie ubita i korzeń może mieć problem z przebiciem się głębiej. W takiej sytuacji należy wcześniej przekopać grządki na większą głębokość niż dotychczas celem pozbycia się tzw. podeszwy płużnej i unikać później ubijania gleby tam, gdzie warzywa mają być siane. Wytyczenie stałych ścieżek przejazdu, przechodzenia jest zasadne.
- Dobre uprawienie gleby - należy uprawiać glebę na taką głębokość na jaką potencjalnie korzeń marchwi/pietruszki ma urosnąć – jeżeli kupuje się odmianę, której hodowca wskazuje, że korzeń będzie miał 15-30 cm (lub więcej), to gleba na taką głębokość powinna być uprawiona tak w gruncie, jak i na grządkach podwyższonych. Można także przejść na uprawę obu warzyw w redlinach.
- Racjonalne nawożenie azotem - należy choćby sprawdzić zawartość azotu w glebie np. w Stacji Chemiczno-Rolniczej - nie stosować nawozów azotowych w ciemno, na fałszywej zasadzie, że "im więcej się sypnie tym większy będzie plon". Azot rozbuja wegetację i może wręcz ją opóźnić, rośliny rozwiną bujną ciemnozieloną nać, ale nie oznacza to od razu, że korzeń się wydłuży i będzie prawidłowo rozwinięty, wręcz przeciwnie - nadmiar azotu osłabia tkanki ścian komórkowych, przez co mogą być bardziej podatne na krzywizny i rozwidlanie się.
- Należy uregulować zbyt niski odczyn gleby poprzez stosowanie nawozów wapniowych, ale muszą być aplikowane 1-2 lata wcześniej na danym stanowisku, gdyż warzywa te nie lubią świeżo wapnowanych gleb.
- Wdrożenie nawożenia np. dolistnego wapniem (Ca) oraz borem (B) - oba pierwiastki wzmacniają tkanki korzenia spichrzowego, dzięki czemu jest mniej podatny na pojaw deformacji.
- Regularne podlewanie w okresach suszy - marchew i pietruszka preferują umiarkowaną wilgotność, dlatego w okresach suszy należy je podlewać, aby korzeń prawidłowo się rozwijał, w tym gromadził niezbędne składniki odżywcze, ale i wpływające na smak. Na stanowiskach silnie przesuszających się, warto wdrożyć metody zatrzymywania wody w glebie.
- Unikanie zbyt gęstego siewu, wdrożenie przerywania - nie należy wysiewać marchwi/pietruszki za gęsto. Dobrze jest nasiona wymieszać z piaskiem i wysiać na głębokość 1-3 cm na glebach cięższych (3-4 cm na lekkich). Dobrze jest skorzystać z nasion otoczkowanych, a także są dostępne taśmy nasienne biodegradowalne z już naniesionymi na nie nasionami w odpowiedniej odległości od siebie. Lepszy rzadki siew niż za gęsty, a jeśli wschody będą za gęste to należy wdrożyć przerywanie siewek - gdy wysieje się marchew/pietruszkę zbyt gęsto (a długi okres wschodów nasion poniekąd zachęca, aby wysiać więcej, bo nie wiadomo, ile roślin wzejdzie), należy jak najszybciej ją przerzedzić, gdy roślinki rozwiną pierwszych kilka liści. Rośliny należy delikatnie usuwać, aby nie naruszyć korzonków pozostałych, zwłaszcza merystemów wierzchołkowych korzenia, które biorą udział w wydłużaniu się tego organu.
- Należy unikać pikowania siewek oraz przesadzania większych roślinek z miejsca na miejsce - po przerzedzeniu roślin nie powinno się wsadzać ponownie do gleby wyciągniętych wówczas roślin. Marchew i pietruszka nie lubią przesadzania. Nie lubią także uprawy wpierw w doniczkach i następnie pikowania roślin do gleby na grządki warzywne.
- Ograniczanie zachwaszczenia na grządkach - należy w rzędach oraz w międzyrzędziach marchwi/pietruszki usuwać chwasty, zwłaszcza intensywnie rosnące, aby ich korzenie nie ograniczały rozwoju korzenia spichrzowego stając się barierą.
- Wdrożenie płodozmianu - nie należy wysiewać marchwi i pietruszki w tym samym miejscu, w tym naprzemiennie z innymi warzywami korzeniowymi, zwłaszcza pasternakiem i selerem. Należy stosować płodozmian, który ograniczy pojaw chorób i szkodników, w tym warto wdrożyć kapustowate na takie stanowiska, ale także choćby uprawy strączkowe (bobik, groch, peluszka, łubin, wyka jara lub ozima, seradela).
- Właściwy dobór odmian - należy wysiewać odmiany dostosowane do lokalnych warunków glebowo-klimatycznych, stąd trzeba ostrożnie podchodzić do sukcesu uprawy odmian marchwi/pietruszki z innych regionów świata. Zawsze warto czytać informacje na opakowaniach nasion, w tym zalecenia uprawowe producenta konkretnej odmiany. Gdy wysiewamy odmiany zagraniczne, bez polskiej etykiety w dobie internetu łatwo jest wyszukac odmianę i jej opis i dokonać tłumaczenia internetowego. Część hodowców podaje w opisach odmian informację o mniejszej podatności ich korzenia spichrzowego np. na pękanie, co moze także ograniczać ryzyko wystąpienia także i deformacji.
- Należy używać dobry jakościowo materiał siewny warzyw - należy starać się wysiewać nasiona o wysokiej zdolności i energii kiełkowania, w tym zdrowe, aby rośliny nie były osłabione już na samym początku wzrostu, co może sprzyjać ich deformacjom jeżeli warunki na grządkach nie będą dla nich zbyt odpowiednie.
- Korzystanie z pomocy laboratoriów nematologicznych - jeżeli wykryje się dużą liczbę anomalii w rozwoju korzeni, a sytuacja wskazuje na obecność nicieni, to skontaktuj się z laboratorium nematologicznym celem przebadania gleby i roślin na obecność tych szkodników. Walka z nimi będzie trudna, w tym laboratorium poda konkretne zalecenia co do działań zwalczania.
- Badanie roślin na obecność szkodników i patogenów wywołujących choroby - przez cały sezon uprawowy należy sprawdzać kondycję roślin. Podejrzane rośliny z obecnością fitoplazm warto przekazywać do laboratoriów badawczych, które to potwierdzą. Przy okazji trzeba ograniczać rozwój mszyc i skoczków, które mogą być wektorami patogenów.
- Zabiegi higieniczne na stanowisku - gdy jest ryzyko pojawu nicieni, wykopuje się wszystkie korzenie z gleby. Nie zostawia w niej resztek korzeni i najlepiej przez kilka lat nie sieje tam warzyw korzeniowych. Dodatkowo nie przenosi się tej gleby w inne miejsce, w tym narzędzia używane na takim miejsce zawsze trzeba oczyszczać, żeby na resztkach gleby i roślin nie przenosić nicieni w inne miejsce w ogrodzie.















































