
Jak odróżnić biedronkę azjatycką od biedronki siedmiokropki?
16 kwietnia, 2026Bawełnica korówka (mszyca krwista) – groźny szkodnik jabłoni. Jakie uszkodzenia wywołuje i jak ją zwalczać?

Gdy na jabłoniach pojawia się biaława "wata" warto się jej przyjrzeć...
W ostatnich latach, niektórzy ogrodnicy-hobbyści w swoich małych sadach coraz częściej obserwują pojaw białawego puchu przypominającego watę, który jest najczęściej stwierdzany na jabłoniach. Choć niekiedy na forach ogrodniczych komentujący posty wskazują, żeby się puchem nie przejmować bo to zapewne osiadłe na roślinach nasiona topoli, to jednak dokładniejsza obserwacja tej waty zwykle pokazuje, że pod nią znajdują się małe owady, które identyfikuje się jako bawełnicę korówkę.
Bawełnica korówka (Eriosoma lanigerum) nazywana jest niekiedy mszycą krwistą, mszycą wełniastą bądź korówką wełnistą. To nic innego jak pluskwiak, a dokładniej pisząc mszyca z rodziny bawełnicowate (Eriosomatidae syn. Pemphigidae). Skoro to pluskwiak zatem posiada aparat gębowy typu kłująco-ssącego za pomomocą którego nakłuwa tkanki roślin i wysysa z nich soki.
Gatunek ten pochodzi z Ameryki Północnej, gdzie rozwijał się jako pluskwiak dwudomny o rozwoju holocyklicznym (w tym z obecnością pokolenia płciowego) na wiązie amerykańskim (Ulmus rubra) jako żywicielu pierwotnym, z którego później przelatywał na jabłonie (Malus spp.). Do Europy bawełnica korówka została zawleczona w końcu XVIII wieku, a wykryta w okolicach Londynu w 1787 roku. Na kontynencie europejskim jest prawdopodobnie mszycą o rozwoju anholocyklicznym (rozmnaża się wyłącznie dzieworodnie czylu partenogenetycznie).
Od pierwszego wykrycia w Anglii bawełnica stopniowo opanowywała kolejne kraje. Pierwsza udokumentowana informacja na temat występowania tego szkodnika w Polsce pochodzi z 1916 roku. Od 2005 roku notuje się jednak coraz częstsze i liczniejsze jej pojawy choćby w sadach towarowych jabłoni w różnych regionach kraju.
Jak wygląda bawełnica korówka?
Nieuskrzydlona bawełnica (mszyca) ma od 1,6 do 2,4 mm długości. Jej ciało jest owalne barwy purpurowej, czerwonej lub brązowej. Kolor ciała jest słabo widoczny, gdyć jest obficie pokryte białym nalotem woskowym w postaci długich nici, które przypominają bawełnę. Czułki są znacznie krótsze od połowy długości ciała. Syfony są porowate umieszczone na niskich podstawach. Ogonek jest zaokrąglony, w kształcie półksiężyca.
Larwy są bezskrzydłe, ciemnobrunatne, podobne do dorosłych samic, ale mniejsze.
Bawełnica korówka w warunkach Polski najprawdopodobniej nie składa jaj, a rozmnażanie zachodzi przez dzieworództwo. Nie występują też samce.

Rośliny żywicielskie dla mszycy krwistej
Jabłoń (Malus spp.) uprawiana w celu zbioru owoców to podstawowa roślina żywicielska dla tego szkodnika. W 2025 roku we Wrocławiu odnotowano jednak żerowanie bawełnicy na roślinności miejskiej, a dokładniej pisząc na korze pni oraz na pędach jabłoni purpurowej (Malus purpurea), a jak wiadomo ochrona roślin w miejscach użyteczności publicznej jest bardzo mocno ograniczona przez przepisy prawa.
Bawełnica może również żerować na irdze (Cotoneaster spp.) i ogniku (Pyracantha spp.) oraz w mniejszym stopniu na pigwie pospolitej (Cydonia oblonga), głogu (Crataegus spp.), gruszy (Pyrus spp.) i jarzębie (Sorbus spp.).
Biologia bawełnicy korówki w Polsce
Biologia bawełnicy korówki nie jest dobrze rozpoznana w Polsce, gdyż większość obserwacji nad tym owadem wykonano ponad 40 lat temu (lata 60 i 70 XX wieku). Rozmnaża się dzieworodnie, anholocyklicznie czyli przechodzi niepełny cykl rozwojowy, w którym mszyce rozmnażają się wyłącznie partenogenetycznie czyli bezpłciowo (dzieworodnie) z pominięciem etapu składania jaj, które mogłyby zimować. Samice przez cały okres obecności na roślinach rodzą żywe larwy.
Wskazuje się, że larwy pierwszego lub drugiego stadium rozwojowego, a niekiedy także i dorosłe dzieworódki zimują na korzeniach jabłoni co zapewnia owadowi lepszą przeżywalność niż w szczelinach kory, gdzie także jest notowany w okresie zimowej diapauzy. Mroźne zimy mogą ograniczać zimujące osobniki. Podaje się, że nagłe spadki temperatury poniżej -15°C powodują wysoką ich śmiertelność. Jak jednak wiadomo, ostatnie lata charakteryzowały się (poza małymi wyjątkami) brakiem mroźnych zim na przewarzającym oszarze kraju, zatem nie ma się co dziwić, że bawełnicy korówki jest coraz więcej.
Wiosną (w kwietniu i maju) larwy wspinają się po pniu i tam zaczynają żerować. Przechodzić mogą także na gałęzie, młode pędy, ogonki liściowe i szypułki kwiatów. Jeżeli po zimie z roślin wyciekają soki, pojawiają zranienia kory (nawet niewidoczne dla człowieka), to tam najczęściej można spotkać larwy, które mają wówczas łatwy dostęp do pożywienia. Chętnie i niekiedy licznie żerują na odrostach korzeniowych i jednorocznych wilkach, ale także w miejscach w których dokonywano cięć gałęzi i konarów.
Temperatury w okreresie wiosny mają duży wpływ na termin wybudzania się z zimowego spoczynku, a także na dalszy rozwój gatunku. Wyższe mogą go przyśpieszać a niższe opóźniać nawet o 7-14 dni. Na jabłoniach może rozwijać się nawet do 10-11 pokoleń, ale o tym ile ich faktycznie będzie decyduje w dużej mierze pogoda w danym sezonie wegetacyjnym. Jak podaje literatura, pierwsze pokolenie obserwowane było na początku maja, a ostatnie pod koniec października.
Osobniki dorosłe żyją zwykle od 21 do 45 dni. Płodność jednej samicy wynosi od kilkunastu do 80 larw, chociaż w niektórych źródłach literaturowych niekiedy podaje się, że może to być do 120 osobników. Najwyższa płodność samic jest obserwowana w okresie wiosennym, a spada w czasie lata, by znowu nieco wzrosnąć w okresie wczesnojesiennym. Od połowy września w części populacji bawełnicy obecne są osobniki uskrzydlone.
Szkodliwość bawełnicy korówki
Jak to zwykle bywa, szkodliwość rośnie wraz z liczebnością szkodnika. Najbardziej zagrożone jego pojawem są młode rośliny w sadach, ale również i te rosnące w szkółkach roślin. Oczywiście należy pamiętać, że bawełnica może pojawiać się na roślinach w każdym wieku, choćby w okresie najwyższej ich produktywności, ale nie odpuszcza także starodrzewiu (włącznie z odmianami historycznymi). Niestety ale może licznie się namnażać w sadach zaniedbanych, opouszczonych oraz i takich w których rośliny są prowadzone prawidłowo ale bez jakiejkolwiek formy zwalczania bawełnicy.
Ponieważ bawełnica występuje niemal przez cały sezon wegetacyjny, stąd przez cały czas mniej lub bardziej intensywnie uszkadza rośliny. Osobniki dorosłe i larwy nakłuwają tkanki korzeni, kory pni, konarów i gałęzi drzew i krzewów owocowych oraz ozdobnych, skąd pobierają wodę oraz substancje odżywcze, co jest szczególnie groźne w okresach suszy. U młodych roślin, ze słabo rozbudowanym jeszcze systemem korzeniowym można przy licznym pojawie szkodnika obserwować w tym czasie więdnięcie i żółknięcie liści.
Przy pojawie tego gatunku problemem jest to, że soki wysysają z komórek kambium (tzw. miazga twórcza), które leżą między drewnem (ksylemem) a łykiem (floemem) i odpowiadają za przyrost roślin na grubość, wytwarzając nowe komórki drewna (do wewnątrz) a łyka (na zewnątrz). Żerowanie na tak wrażliwych tkankach powoduje zakłócenie w różnicowaniu się komórek. Może to prowadzić do powstania deformacji, pojawu różnej wielkości gąbczastych narośli, ale także peknięć tkanek w miejscach nakłuć, co z kolei sprzyja porażaniu roślin przez patogeny wywołujące choroby kory, a potem choroby drewna, w tym zrakowacenia. Całe drzewo/krzew zaczyna zatem odczuwać skutki z pozoru "niewinnego" żerowania bawełnicy.
Monitoring występowania szkodnika
Żeby skutecznie walczyć z bawełnicą korówką trzeba obserwować jej rozwój. Klimat się zmienia, mroźnych zim prawie nie ma, stąd szkodnik w coraz mniejszym stopniu ginie na skutek niskich temperatur. Dodatkowo większa liczebność bawełnic występuje tam, gdzie jest mało jej wrogów naturalnych, lub gdy zostały one wytępione przez nadmiernie stosowaną chemię do ochrony roślin. Kluczem do skutecznej walki ze szkodnikiem jest zatem monitoringu, który należy prowadzić systematycznie od kwietnia do października.
Obserwacja pojawu bawełnicy jest banalnie prosta w wykonaniu - wystarczy użyć oczu, tudzież małej lupy żeby wyszukać na roślinach charakterystyczną białawą watę. Problemem są jednak wyższe drzewa, gdy nie ma możliwości obserwacji wyżej położonych konarów. Jak jest dużo bawełnicy na roślinach to jej wykrycie jest dość proste. Nie można pomijać w analizie bruzd czy też wklęśnięć w korze. Zwracajmy szczególną uwagę na pędy i krótkopędy, odrosty korzeniowe, wilki, ale także miejsca w których dokonywano cięć. pojaw białawych nici przypominających puszek. Dodatkowo zaleca się obserwację tkanek w których bawełnica żerowała, czy nie powstają tam deformacje i choroby kory.
Pierwszą obserwację roślin należy przeprowadzić około dwa tygodnie po kwitnieniu jabłoni, a kolejne wykonywać systematycznie choćby co 1-2 tygodnie, zwłaszcza po wdrożeniu zwalczania szkodnika, aby sprawdzić czy się powiodło. W sadach towarowych za próg zagrożenia przyjmuje się stwierdzenie obecności kolonii bawełnicy na dwóch drzewach w próbie 50 losowo obserwowanych.
Jak zwalczać bawełnicę korówkę?
Ochrona roślin przed bawełnicą korówką musi obejmować w szczególności działania profilaktyczne, które bez użycia chemii ograniczać będą liczny rozwój szkodnika. Dopiero gdy metody te okażą się niewystarczające to wówczas można użyć środki zarejestrowane przeciwko temu szkodnikowi w danej uprawie. W zwalczaniu tego gatunku na jabłoniach na których jest największym problemem szczególnie ważne są dwa okresy - wiosenny (druga lub trzecia dekada maja) oraz jesienny (po zbiorach plonu).
- Wspieranie wrogów naturalnych bawełnicy korówki - szkodnik ten posiada swoich wrogów naturalnych w ogrodach o ile ich nie ograniczamy małą bioróżnorodnością roślin bądź nie niszczymy nadmierną chemizacją. Warto zatem tworzyć dla nich w ogrodach miejsca ostojowe z roślinnością jaką preferują np. pod kątem pokarmowym (dla wielu choćby gatunków muchówek i błonkówek jest to nektar kwiatów), ale warto zapoznać się z warunkami sprzyjającymi ich rozwojowi i zimowaniu. Tworzenie tzw. hoteli dla owadów to jedno z rozwiązań, które łatwo wdrożyć, tak samo jak ograniczyć można nadmierną pielęgnację ogrodu zubożającą bioróżnorodność. Największym wrogiem bawełnicy jest osiec korówkowy (Aphelinus mali). Jest to niewielka błonkówka (0,7-1,0 mm długości) z rodziny bleskotek, która pasożytuje w ciele bawełnic. W ciele jednej bawełnicy rozwija się zawsze tylko jedna larwa ośća, która zjada jej wnętrzności. Spasożytowany owad traci biały nalot woskowy i zmienia kolor na czarny. Po dojrzeniu, larwa ośća przepoczwarcza się w ciele mszycy, a potem owad dorosły wygryza otwór w ciele i wylatuje szukając kolejnego żywiciela. W ciągu roku osiec może rozwinąć nawet do 5-6 pokoleń. Dodatkowo warto wiedzieć, że larwy ośca zimują w ciele bawełnic. W sprzyjających warunkach pasożyt może zniszczyć 100% osobników. Niestety często jest jednak tak, że pojaw dużej liczby ośców w ogrodzie przypada później niż wiosenny pojaw bawełnicy, zatem ta zdąży już uszkodzić tkanki roślin. Największą liczebność ośca obserwuje się w drugiej połowie sezonu wegetacyjnego. Często nie docenia się również roli innych gatunków pożytecznych, które występują naturalnie w ogrodzie, a które pomagają nam bez chemii walczyć z bawełnicą. Jej liczebność w ogrodzie ograniczają także biedronki (zwłaszcza licznie występująca biedronka azjatycka oraz biedronka siedmiokropka), larwy bzygowatych, pożyteczne pryszczarkowate(np. pryszczarek mszycojad), drapieżne pluskwiaki (np. dziubałkowate), a także niektóre pająki, kosarze czy też skorki (zwane cęgoszami lub szczypawkami). Każdy ogród powinien mieć taki zestaw pożytecznych organizmów.
- Wycinanie wilków i odrostów korzeniowych - na których z racji na obecność miękkiej jeszcze tkanki okrywającej bardzo łatwo jest bawełnicom żerować i które mogą wcześniej zasiedlać po zimowaniu.
- Pielęgnacja miejsc po cięciu roślin - wiedząc, że w okresie wiosennym część larw bawełnicy korówki lubi się licznie gromadzić w miejscach dokonywania cięcia roślin (wycinanie wilków, odrostów bocznych, cięcia prześwietlające i korygujące koronę) warto rozważyć nakładanie maści ogrodniczej, która będzie ograniczała wyciekj soków ale i stanowiła barierę mechaniczną przed zasiedleniem tych miejsc przez szkodnika.
- Preparaty na bazie olejów do mechanicznego zwalczania szkodników - widząc liczne żerowanie bawełnic zwłaszcza na przełomie maja i czerwca a następnie września i października, warto rozważyć bardzo dokładne opryskanie roślin (pnie, konary i gałęzie) preparatami niechemicznymi dostępnymi w sklepach ogrodniczych na bazie olejów roślinnych (choćby oleju rydzowego) bądź syntetycznych silikonów (np. na bazie polimerowej sieci silikonowej), które mechanicznie ograniczą populację owadów poprzez pokrycie ich cienką warstwą środka, która je unieruchamia a także prowadzi do sklejenia i uduszenia. W razie potrzeby zabieg należy powtórzyć po około 5-7 dniach lub później, gdy nadal będą widoczne osobniki szkodnika.W teście DIONP była to w miarę skuteczna metoda niechemiczna, lepsza niż mydło i wyciąg z tujonu.
- Mechaniczne usuwanie osobników bawełnicy - jest możliwe do wykonania i skuteczne przy młodych roślinach, które nie są jeszcze wysokie. Za pomocą choćby szczoteczki o średniosztywnych włosach można niejako zczesywać owady, co też mechanicznie je zgniecie. Można je także zgniatać w rękawiczkach, albo też spłukiwać za pomoca silnego strumienia wody z wodociągu bądź myjki ciśnieniowej.
- Metoda domowa - opryskiwanie roślin roztworem z dodatkiem mydła potasowego - używa się go w proporcji jedna łyżka preparatu na litr ciepłej wody i za pomocą powstałej cieczy roboczej należy bardzo dokładnie opryskać rośliny od ich czubka aż po podstawę pnia, powtarzając oprysk co kilka dni do momentu zaniknięcia owadów. W testach DIONP ten sposób cechował się jednak średnią skutecznością.
- Wyciągi roślinne domowej produkcji - w hobbystycznym ogrodnictwie do ograniczania kolonii bawełnicy korówki niekiedy stosuje się również wyciągi roślinne m.in. z roślin wytwarzających tujon o działaniu odstraszającym ale i owadobójczym. Przykładem jest wrotycz pospolity. Rośliny należy opryskiwać od wiosny z chwilą zauważenia białawej przędzy. W ogrodach hobbystów zabiegi warto wykonywać w okresie maja i czerwca, a następnie jesienią we wrześniu/październiku (ograniczenie liczby zimujących larw). Zwykle trzeba wykonać 2-3 opryskiwania w odstępnie 7-10 dni, dokładnie pokrywając cieczą miejsca żerowania szkodnika. Niestety, ale DIONP w ramach swoich testów zauważył, że skuteczność tujonu w ograniczaniu bawełnicy korówki była bardzo mała - podajemy jesnak ten sposób bo na wielu forach jest doradzany.
- Preparaty chemiczne jako ostatnia deska ratunku - jeżeli liczebność bawełnicy jest duża i nie widać działania wrogów naturalnych, a inne metody nie zadziałały dobrze to tylko wtedy warto użyć preparaty chemiczne. Nazwy i dawki oraz terminy ich stosowania można znaleść w Wyszukiwarce Środków Ochrony Roślin MRiRW oraz w różnych Programach Ochrony Roślin ale skierowanych do hobbystów. Do zwalczania bawełnicy korówki na jabłoniach dopuszczone są preparaty, z których część aplikuje się przed kwitnieniem lub w fazie wzrostu zawiązków do początku ich opadania w czerwcu bądź w lecie po czerwcowym opadzie zawiązków (BBCH 74–89), minimum dwa tygodnie przed zbiorem owoców. Przy zwalczaniu bawełnicy zaleca się połączenie środka ochrony roślin z adiuwantrm poprawiającym choćby przyczepność ale i samą skuteczność działania insektycydu. Należy bowiem pamiętać, że woskowa otoczka wokół ciała bawełnicy działa jak naturalna tarcza, która ogranicza bezpośredni kontakt substancji czynnej preparatu z ciałem owada. Ponadto zalecane jest także stosowanie wyższych dawek cieczy roboczej w celu dokładnego pokrycia całych drzew. Zabiegi przeciwko bawełnicy wykonywać należy w temperaturze nie wyższej niż 25°C i wilgotności powietrza nie niższej niż 50%.
















































