
Brokuł odmiany Cezar – średniowczesny
1 maja, 2025
Kalafior odmiany Igloo – wczesny
2 maja, 2025„Tabletki gazowe” na krety i gryzonie – czy wolno stosować w ogrodzie?

Kret może być problemem ale może coś go przywabia do naszego ogrodu?
Różnorodna rola kreta
Część ogrodników mających czy to ogrody przydomowe czy działki w rodzinnych ogrodach boryka sie z problemem zwiększonej aktywności na ich terenie kretów. To oczywiście nie ten sympatyczny krecik (kretek), którego kojarzymy z dawnej czechosłowackiej, a potem czeskiej bajki ale żywy ssak, który może realnie wyrządzić szkody w ogrodzie, ale zarazem który odgrywa bardzo ważną rolę w przyrodzie.
Na pewno możemy być pewni jednego, kret nie wkracza do naszych ogrodów ze złośliwości, ale coś go do nas ściąga - poznajmy przyczynę, a łatwiej pozbędziemy się go z naszych trawników, czy też grządek warzywnych.
Kret to ssak, który choć słabo widzi pod ziemią, to ma doskonały słuch i węch. Dzięki włosom czuciowym na pysku i ogonie, które są bardzo wrażliwe na drgania potrafi wyczuc pojawienie się pokarmu w jego chodnikach, które regularnie patroluje. Jest mięsożerny, zatem skoro wkracza do naszych ogrodów to go zwabia zapach i ruch "mięsa" jakie w naszej glebie się znajduje - pisząc kolokwialnie. Jeżeli uszkadza rośliny to robi to w 100% przypadkowo. Tak się dzieje gdy korzenie/cebulki/kłacza roślin wpadają do jego chodników, jeśli te znajdą się tuż pod roślinami i przez to moga zasychać, albo też poprzez tworzenie kopców, które psują estetyke ogrodów.
Jak podaje literatura, ponad 70% pożywienia kretów stanowią dżdżownice, które są ich przysmakiem. Oczywiście na dżdżownicach także zależy każdemu ogrodnikowi, bo odgrywają one ogromną rolę w użyźnianiu gleby i poprawie warunków do rozwoju roślin. Przyroda jednak nie zna podziału na gatunek ważny i zbędny, dlatego też każdy miłośnik przyrody rozumnie, że gdy na danym terenie wzrasta populacja jednego gatunku (np. dżdżownic), to mechanizmy przyrody działają tak, że pojawia się ich wróg naturalny, którego zadaniem jest redukcja i utrzymanie równowagi. O tym większość z nas uczy się na przyrodzie bądź biologii, gdy jest mowa o tzw. łańcuchach pokarmowych (troficznych). Nie wińmy zatem kretów, że są tym czym są i działaja jak działają - to natura im tak każe działać.
Pamiętajmy także o tym, że obok dzdżownic krety polują także na znane szkodniki roślin np. pędraki, drutowce, czy też rolnice, w tym poczwarki niektórych gatunków szkodników. Ponadto nie gardzą pająkami, ślimakami i innymi bezkręgowcami.
Są znane sytuacje poważnego zniszczenia wizualnego ogrodu przez korytarze i kopce kretów ale przyczyną nie były dżdżownice, ale mnóstwo szkodników glebowych, które zwabiły te zwierzęta. One zatem zrobiły kawał dobrej roboty, bo każdy kto zna rozwój drutowców czy pędraków wie, że larwy tych owadów żyją w glebie przez okres 4-5 lat. Krety wspaniale oczyszczają nasze gleby z tych bardzo groźnych szkodników, które bardzo trudno się zwalcza.
Kret jest pod częściową ochroną gatunkową
Kret jest pod częściową ochroną gatunkową w Polsce od 2016 roku. Jest to bardzo pożyteczny ssak, który choćby poluje na szkodniki glebowe, które uszkadzają różne rośliny uprawne. Nie wolno zabijać ani płoszyć go w środowisku naturalnym za co grozi kara grzywny.
Trzeba jednak pamiętać, że w w ogrodach przydomowych, na działkach, w szkółkach roślin, czy też na obszarze lotnisk i budowli hydrotechnicznych ta ochrona nie obowiązuje. W takich miejscach jak najbardziej można zgodnie z prawem można go odstraszać (zabijać nie powinno się biorąc pod uwagę jego rolę w przyrodzie).
Warto się upewnić dlaczego krety pojawiły się w naszych ogrodach, bo często zapominamy, że mogą je do nas ściągać np. drutowce, pędraki, rolnice czy też inne szkodniki owadzie kryjące się w glebie. Kret na nie poluje pomagając nam z nimi walczyć, choć niestety skutkiem ubocznym są choćby kopce czy też zapadające się korytarze pod roślinami. Kret uwielbia też zjadać choćby dżdżowice. Ssak nie widzi granic naszych działek dlatego kieruje się węchem w poszukiwaniu pokarmu. Jeżeli nagle w naszym ogrodzie pojawiło się dużo kretów to nie jest to przypadek - coś co kryje się w naszej glebie co je go przyciąga. Krety to drapieżniki więc zasiedlają te tereny, gdzie mają sporo pokarmu.
Gryzonie roślinożerne są problemem
Każda osoba mająca ogród, a którą dotknął problem szkodliwych gryzoni, czyli takich, które bezpośrednio niszczą rośliny uprawne, zarówno jednoroczne jak i wieloletnie doskonale wie, że potrafią wywołać poważne szkody. O wiele poważniejsze niż kopce kreta. Nornik polny, mysz polna, karczownik ziemnowodny, nornica ruda i jeszcze kilka innych gatunków nie tylko tworząc sieć rozległych tuneli pod ziemią zaburzając przez to rozwój roślin, których korzenie są uszkadzane ale mogą bezpośrednio zjadać uprawy - tak podziemne, jak i nadziemne części roślin. Szczególnie upodobały sobie stanowiska w których mogą się ukryć czyli np. w trawie, pod ściółkami, włókninami itp. Mogą także przedostawać się pod osłony i tam także powodować duże szkody.
W wielu ogrodach trudno o wrogów naturalnych gryzoni, które mogłyby je skutecznie ograniczać choćby o ptaki drapieżne (nocne i dzienne), lisy, jeże, węże itd. Jak wokół ogrodów są większe nieużytki lub zaniedbane tereny to tam się mnożą. Lata suche i upalne sprzyjają ich namnażaniu się.
Ze szkodliwymi gryzoniami niestety mylona jest pożyteczna ryjówka, która choć także żyje pod ziemią, to jest mięsożerna i nie uszkadza żadnych roślin. Ryjówki to pożyteczne zwierzęta pomagające człowiekowi walczyć z niektórymi szkodnikami.
Fosforowodór (wydzielany z fosforku glinu) w ogrodach?
Dostajemy jako DIONP zapytania, ale i komentarze, czy wolno kupować i stosować w ogrodzie tabletki fumigacyjne (o działaniu gazowym) zawarte w różnych preparatach na krety, nornice i karczowniki? Niektórzy działkowcy jawnie nam piszą, że sami stosują i są zadowoleni z efektów. Niektóre komentarze to skutek naszego tekstu związanego z chemicznym zabijaniem kretów za pomocą fosforowodoru, który jest dostępny TUTAJ.
Musimy zatem podjąć rękawicę i sprawę wyjaśnić, aby nikt nie miał żadnych wątpliwości. DIONP działa w oparciu o prawo i nasze porady nie mogą go łamać.
Preparaty z "gazowymi tabletkami" są zbyt łatwo dostępne w Polsce, zwłaszcza w internecie. Ostatnie afery z roku 2024, gdy dochodziło do zatruć ludzi mocno jednak ograniczyły oficjalny handel nimi w internecie na portalach sprzedażowych. Zasadniczo jednak nadal każdy może je kupić, choć nie każdy powinien. Który jednak sklep ogrodniczy sprawdza, czy mamy odpowiednie szkolenie, aby go kupić? A powinny, a nie zasłaniać się odpowiednim przepisem prawnym.
Preparaty zawierające fosforek glinu
W sklepach ogrodniczych dostepnych jest wiele preparatów zawierających fosforek glinu, który pod wpływem wilgoci i powietrza wydziela śmiertelnie trujący gaz zwany fosforowodorem. W 2024 roku na polskim rynku następujące pestycydy zawierały tą substancję: APS Peletki, APS tabletki, Delicia Gastoxin, Fumiphos, Greenphos, Greenphos Pellets Proffesional 99 GE, Greenphos Tablets, Morta, Phostoxin Bag, Phostoxin Tablet, Quickphos Bags, Quickphos Pellets 56 GE, Sobieski 56P, Sobieski 56T. Ponieważ stale się zmienia dobór preparatów to jedne z rynku znikają a inne się pojawiają. Aktualny wykaz środków zawierających fosforek glinu trzeba szukać choćby w Wyszukiwarce śroksów ochrony roslin Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Preparaty tego typu to specyficzne środki ochrony roślin. W przykładowej etykiecie preparatu w postaci tabletek/pastylek możemy przeczytać, że jest środkiem owadobójczym i gryzoniobójczym w formie pastylek emitujących gaz drogą reakcji chemicznej, o działaniu gazowym przeznaczonym do fumigacji/dezynsekcji ziarna zbóż (pszenica, jęczmień, żyto, pszenżyto, owies, proso, sorgo) i nasion grochu oraz materiału siewnego w magazynach, przechowalniach, w komorach elewatorów, w silosach, na barkach, w ładowniach statków oraz w kontenerach. Środek zwalcza jaja, larwy i formy dorosłe następujących szkodników magazynowych: strąkowca grochowego, wołka zbożowego, omacnicy spichrzanki, mklika mącznego, wołka ryżowego, spichrzela surinamskiego, rozpłaszczyka rdzawego, trojszyka gryzącego, trojszyka ulca. Pastylki wykazują̨ średni poziom zwalczania populacji karczownika oraz kreta" – tak wygląda zapis etykiety jednego ze środków zawierających fosforek glinu.
Kto może kupić gazujące tabletki?
Hobbysta nie ma prawa zakupić i zastosować tego preparatu lub jemu podobnych, jeżeli nie ma odpowiedniego szkolenia. Zwykły rolnik i ogrodnik także nie może, bo większość nie ma pozwolenia na stosowanie tego typu środków, choć inne może używać (przeznaczone dla profesjonalistów). A kto może? – formalnie użyć i zastosować może tylko ta osoba, która ukończyła szkolenie z zakresu stosowania środków ochrony roślin metodą fumigacji, czyli gazowania. Który działkowiec czy ogrodnik przydomowy lub rolnik ma to szkolenie?
O ile w sklepach stacjonarnych sprzedawca może zażądać stosownego zaświadczenia poświadczającego prawo do nabycia i stosowania tabletek fumigacyjnych, tak przy sprzedaży internetowej jest pewna luka prawna. Wystarczy w ofercie handlowej takiego preparatu wstawić zapis cyt.: "ŚRODEK PRZEZNACZONY DO STOSOWANIA WYŁĄCZNIE PRZEZ OSOBY POSIADAJĄCE SPECJALISTYCZNE SZKOLENIA. Pełna informacja o preparacie znajduje się w etykiecie - instrukcji stosowania środka ochrony roślin dołączonej do każdego opakowania. Przed użyciem zapoznać się z etykietą. Stosować zgodnie z instrukcją dołączoną do opakowań jednostkowych. Produktów biobójczych należy używać z zachowaniem środków ostrożności. Przed każdym użyciem należy przeczytać etykietę i informacje dotyczące produktu- zgodnie z Rozporządzeniem 528/2012 nr art. 72 w sprawie udostępniania na rynku i stosowania produktów biobójczych. Nabycia środków ochrony roślin mogą dokonywać jedynie osoby pełnoletnie oraz posiadające kwalifikacje wymagane od osób nabywających środki ochrony roślin określone w art. 28. Ustawy o środkach ochrony roślin. Dokonując zakupu środka potwierdzam, że jestem osobą posiadającą świadectwo przeszkolenie środków ochrony roślin." I TO WYSTARCZY ABY Z SIEBIE ŚCIĄGNĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TO KOMU SIĘ ŚRODEK SPRZEDAJE DROGĄ ON-LINE !!!
Fosforowodór to niemal gaz bojowy - śmierć dziecka i podtrucie innych
Tabletki zawierają fosforek glinu, który pod wpływem wilgoci uwalnia bardzo toksyczny gaz jakim jest fosforowodór. Gaz ten zabija zwierzęta, w tym owady. Jest głównie stosowany do zwalczania szkodników w magazynach metodą gazowania. Gdyby człowieka zamknąć w komorze z tym gazem – silne zatrucie bądź śmierć !!! W 2024 roku zgineło 3-letnie dziecko w Nowym Tomyślu zatrute tym gazem o czym piszą m.in. TUTAJ, a kilka miesięcy wcześniej do szpitala trafiły podtrute tym gazem bliźniaki o czym piszą m.in. TUTAJ.
Preparaty gazowe trafiły na działki i do przydomowych ogrodów. Tabletki wrzucone do nor, aktywowane do uwalniania gazu przez ich podlanie wodą sprawiają, że fosforowodór penetruje chodniki gryzoni i je szybko zabija. Pisząc szczerze – wielu ogrodników na różnych portalach ogrodniczych otwarcie pisze jak to „cudowne” tabletki. Piszą acz kto z nich miał prawo ich użyć? Kto miał stosowne szkolenia?
Masz szkolenie z fumigacji? - jak tak to możesz legalnie stosować!
Czy jednak faktycznie nie wolno takich tabletek stosować na działkach i w ogrodach? Otóż można legalnie do ograniczania kreta i karczownika!!! Ale jest tu haczyk – wolno tylko tym osobom, które mają pozwolenie na stosowanie środków o działaniu fumigacyjnym. Etykieta preparatów jasno to określa – „karczownika można zwalczać jedynie na terenie ogrodów, sadów oraz upraw leśnych, natomiast kreta: w ogrodach, uprawach ogrodniczych, szkółkach, lotniskach, nasypach hydrotechnicznych i obiektach sportowych. Kret (poza zamkniętymi ogrodami, szkółkami, lotniskami, sadami, ogrodami i uprawami ogrodniczymi) na innych zagrożonych terenach może być zwalczany tylko po uzyskaniu zgody Ministra Środowiska. Gazowanie nor można przeprowadzać jedynie na terenach otwartych, w odległości co najmniej 5 m od parków, lasów i zabudowań ze względu na niebezpieczeństwo zatrucia.
Preparaty na bazie fosorku glinu można zatem legalnie używać do ograniczania kretów i karczowników, ale musi to robić osoba lub firma, która ma pozwolenie na stosowanie tego typu środków ochrony roślin. To jest usługa płatna, ale zgodna z prawem, więc wynajmowanie takich ekip jest w pełni zgodne z obowiązującym w Polsce prawem (na rok 2024). Trzeba jednak sprawdzać na stronach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi jak sytuacja na bieżąco wygląda.
Krety i karczowniki potrafią zniszczyć ogrody. Gdy metody ich odstraszania nie zdzaiałają to mamy prawo skorzystać z ostrej chemii, ale ją musi użyć tylko odpowiednio przeszkolona osoba - tu nie ma żartów! Są to środki zbliżone do gazów bojowych!
Czy ogrodnicy-hobbyści chcą ułatwień a nie utrudnień w dostępie do fumigantów na krety?
UWAGA: Portal ogrodniczy Dom i Ogród Naszą Pasją (DIONP) nie zajmuje się sprzedażą m.in. pestycydów, w tym jakichkolwiek środków odstraszających na krety tudzież je zwalczających. Prosimy to uszanować. Nie jesteśmy sklepem ogrodniczym. Prosimy również o zrozumienie, że przekazujemy konkretną wiedzę na bazie faktów, ale nie mamy żadnej możliwości wpływania na aktualnie obowiązujące przepisy prawne.
Jeżeli Czytelnicy naszego portalu mają swoje uwagi na temat dostępności i możliwości stosowania przez hobbystów chemicznych środków ochrony roślin na krety, czy też działania służb państwowych bądź samego prawodawstwa regulującego kto co może kupić i stosować we własnym ogrodzie, to sugerujemy, aby swoje uwagi czy też wnioski zgłaszać tym jednostkom, które kształtują szeroko rozumianą ochronę roślin w Polsce i ją nadzorują tj. Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi czy też Głównemu Inspektoratowi Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
Jeżeli część Czytelników mających ogrody i problemy z kretem pisze w kontakcie z nami, że nie zgadza się z obecnymi restrykcjami i wycofaniem przez wiele sklepów internetowych fumigantów ze swojej oferty handlowej on-line, czy też jest przeciwna kontrolom kto je kupował i czy miał stosowne szkolenie ukończone to tylko wyżej wskazane jednostki mogą cokolwiek w tej materii odpowiedzieć. Podobnie ma się rzecz jeżeli dana osoba pisze nam, że chce wręcz ułatwienia w dostępie hobbystów do fumigantów lub innych skutecznych pestycydów na krety - takie uwagi trzeba zgłaszać do organów kreujących przepisy prawne jeżeli się ktoś z nimi nie zgadza. Komentarz krytykujący utrudnienie w dostępie do "tabletek gazowych" na naszej stronie nic nie zmieni a skoro już jakakolwiek osoba chce wyrazić swój sprzeciw wobec tego co według niej jest niesprawiedliwe, to lepiej kierować te uwagi w konkretne drzwi, wszak chyba chce się być usłyszanym? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wskazane wyżej urzędy odpowiedzą petentowi na oficjalnie zgłoszone uwagi/wnioski.
















































