
Składana drabina do ogrodu (modułowa) – mała ale wiele może
20 kwietnia, 2025
Jak zbadać zdolność kiełkowania nasion? – prosty sposób
20 kwietnia, 2025Podkiełkowywanie oraz napęcznianie nasion – dlaczego warto?

Im krócej nasionko zalega w glebie tym lepiej
Nasiona to nic innego jak żywe rośliny, które są w stadium spoczynku. Cały czas żyją prowadząc spowolnione procesy życiowe. Zarodek to miejsce, z którego wyrośnie życie, bielmo to zapas dla niego pokarmu a okrywa owocowo-nasienna (mniej lub bardziej twarda) to bariera ochronna, ale przepuszczalna np. dla wody i powietrza.
Podkiełkowywanie nasion różnych roślin to bardzo dobry sposób, aby sprawdzić czy w ogóle kiełkują, co pokazuje nam jakość samego materiału siewnego. Jest to także sposób, aby przyspieszyć rozwój roślin oraz częściowo ograniczyć ryzyko ich uszkodzenia bądź zniszczenia przez choroby i szkodniki znajdujące się w glebie.
Jak wiadomo, gdy siejemy nasiona wprost do gleby to tracimy możliwość podglądania jak i kiedy kiełkują. Na proces kiełkowania jak wiadomo wpływa wiele czynników a zwłaszcza temperatura oraz uwilgotnienie. Na kiełkowanie nasion różnych roślin wpływa też obecność bądź brak światła słonecznego. Nie mając wpływu na przebieg tych parametrów w ciągu dnia i nocy nie możemy np. przyspieszyć rozwoju roślin. Mogą zatem dłużej bądź krócej zalegać w podłożu. Nie widzimy też czy obecne w glebie, grzyby, bakterie czy też choćby szkodniki zaczynają je uszkadzać. Im dłużej w glebie leży nasionko tym ryzyko rośnie, zwłaszcza jak mamy grządki zasobne w patogeny i szkodniki. W okresach suszy działa to podobnie – brak wody ogranicza kiełkowanie, ale może też nasionko wykiełkować a susza sprawi, że kiełek zbyt słabo się rozwija i w końcu zamiera, bo zbyt wolno rośnie i nie zdążył się zakotwiczyć głębiej w podłożu, gdzie jest szansa na więcej wilgoci.
Skrócenie okresu leżenia nasionka w glebie ma sens, bo gdy wypuści już kiełek i łodyżkę zaczyna samo się odżywiać, ale ponadto może próbować się bronić przed zagrożeniami wytwarzając choćby dodatkowe korzonki włośnikowe bądź korzonki główne.
Podkiełkowywanie - jak wykonać?
Podkiełkowywanie jak sama nazwa wskazuje doprowadza do pojawienia się kiełka na zewnątrz nasionka. To od nas zależy jak długi on będzie, chociaż praktyka zaleca, aby dla celów wysiewania później takich nasion do gleby nie doprowadzać do zbyt długiego kiełka i pojawu łodyżki, bo są one bardzo delikatne i podatne na złamania, gdy się je potem umieszcza w podłożu. Jak już widzimy pojaw małego kiełka na nasionku, to już wiemy, że ma zachowaną zdolność kiełkowania i od razu możemy go przenieść do podłoża na taką głębokość na jaką daną roślinę się sieje. Do podkiełkowywania używa się nasion dużych i średnich, natomiast mikro-nasionka są trudne później do wysadzania jak rozwiną kiełki – plączą się ze sobą i łatwo ich kiełki wyłamać. Przy drobnych nasionach stosuje się raczej proces moczenia celem napęcznienia, a nie kiełkowanie.
Podkiełkowywanie nasion przeprowadza się zwykle w pojemnikach (szklanych, plastikowych) bądź na talerzykach, na których układa się cienką warstwę papieru, bibuły, tkaniny bądź waty, a następnie całość zwilża się wodą, ale nie zalewa, bo mogą zgnić. Lepiej sprawdzają się pojemniki przeźroczyste z zamknięciem, gdyż lepiej utrzymują wilgotność powietrza wewnątrz, w tym temperaturę. Coraz więcej osób wykorzystuje do tego celu szklane szalki Petriego jakie używa się w laboratoriach – można je bez problemu kupić w internecie i posłużą wiele lat.
Na wilgotną bibułę wykłada się tyle nasion, ile chcemy wysiać. Warto zamknąć wieczko pojemnika i całość odłożyć w widne miejsce (ale nie pełne słonce). Nasiona większości roślin dobrze kiełkują w temperaturze pokojowej, czyli około 20 stopni Celsjusza. Nic nie trzeba podgrzewać. Można ustawiać pojemnik na pojemniku, bo przez to, że są przeźroczyste zawsze coś światła na nie padnie, bo większość nasion w takich warunkach kiełkuje. Są takie gatunki roślin, które kiełek wypuszczają już po 3-4 dniach, ale są i takie, że to czasem 2-3 tygodnie (zwłaszcza nasiona o grubych ścianach owocowo-nasiennych).
Gdy pojawia się kiełek to delikatnie całe nasionko przenosimy albo do doniczki z glebą, albo wysiewamy do gruntu. Wysiewamy na taką głębokość na jaką dany gatunek się wysiewa (na opakowaniach nasion jest to choćby podane). Trzeba być tu delikatnym, aby kiełka nie uszkodzić. Po wysianiu delikatnie obsypujemy nasionko glebą i dobrze podlewamy. W dobrych warunkach wschody młodej roślinki pojawią się po 2-3 dniach, zwłaszcza, że często stosuje się okrycie z folii bądź agrowłókniny aby ustabilizować wilgotność i temperaturę.
Napęcznianie nasion nie wymaga pojawu kiełka
Przy dużych, średnich i drobnych nasionkach stosuje się zamiast podkiełkowywania proces namaczania celem napęcznienia nasionek. Woda jak przedostanie się do zarodka i bielma aktywuje zarodek do rozwoju w odpowiedniej temperaturze. Proces ten polega na wrzuceniu zwykle na 24 godziny nasionek do wody, przetrzymaniu ich w temperaturze pokojowej w widnym miejscu (nie na pełnym słońcu), po czym drobnooczkowym sitkiem wyciąga się je, lekko przesusza na papierze, aby nie zbrylały się i zaraz wysiewa do gleby. W takich nasionkach jest już woda, ale nie doszło jeszcze do kiełkowania, ale dzięki temu można nieco przyspieszyć proces ich kiełkowania, zwłaszcza, że można miejsce wysiania takich nasion okryć folią bądź włókniną.















































