
Styl trawnika zależy od decyzji ogrodnika – uszanujmy decyzje innych
30 maja, 2025
Dlaczego ogórki są gorzkie? Czy są jadalne?
4 czerwca, 2025Ogórek partenokarpiczny coraz popularniejszy w uprawie. Co to za roślina?

Partenokarpia to ciekawe zjawisko
Bez owadów zapylających plonu ogórków nie będzie?
Jak wiadomo, większość roślin uprawnych, ale i dziko występujących jest obcopylna czyli aby móc się rozmnażać i zapewnić przetrwanie gatunku wymagają procesu zapylania żeńskich kwiatów przez męski pyłek. Wówczas dochodzi do zapłodnienia, czyli połączenia się komórek rozrodczych i rozwija się nowy organizm.
Sam proces przeniesienia pyłku odbywa się różnymi drogami, chociaż najwięcej roślin wykorzystuje do tego celu owady zapylające, stąd też w toku ewolucji wykształciła odpowiednie organy, które mają ten proces usprawniać.
Ogórek nie jest tu wyjątkiem bowiem jest rośliną wymagającą zapylenia kwiatów żeńskich przez męski pyłek a do tego procesu wykorzystuje owady zapylające, głównie pszczołę miodną, a także pszczoły-samotnice i trzmiele. Pyłek ogórków jest lepki stąd też nie jest transportowany przez wiatr zatem obecność owadów-zapylaczy jest kluczowa, aby dobrze plonowały. Na dużych plantacjach towarowych tego warzywa nie ma się zatem co dziwić, że ustawiane są ule pszczele.
Problemem jednak jest to, że na zapylanie (w tym jego jakość, która z kolei ma wpływ na wysokość plonu, ale i cechy jakościowe np. prawidłowy kształt i smak – o deformacjach ogórków piszemy TUTAJ) wpływają różne czynniki. Do najważniejszych można zaliczyć: niedobór pszczół w danej okolicy, ale i innych gatunków mogących zapylać ogórki. Dłużej utrzymująca się deszczowa pogoda, ogranicza loty owadów-zapylaczy a w tym samym czasie choćby kwiaty są gotowe do zapylenia. Zróżnicowane temperatury mogą choćby przyśpieszyć albo opóźnić pylenie, a nie zawsze za tym może podążać gotowość słupków żeńskich kwiatów na przyjęcie pyłku. Kwiaty męskie zazwyczaj rozwijają się na łodydze głównej wcześniej i w większej liczbie niż kwiaty żeńskie. Jeżeli zatem wskutek niekorzystnej pogody większość kwiatów żeńskich pojawi się z dużym opóźnieniem, a część męskich przestanie już uwalniać pyłek, to zapylanie może być niepełne. Ponadto coraz większe upały jakie nas nawiedzają przy jednoczesnej suszy mogą zakłócać kwitnienie ogórków, redukować ilość pyłku, a zwłaszcza mogą go sterylizować (wyjaławiać), co sprawia, że staje się bezpłodny.
Ogórek jako roślina jednopienna posiada kwiaty żeńskie i męskie na tej samej roślinie stąd też droga pyłku do żeńskiego słupka jest stosunkowo krótka (dla wyjaśnienia: u roślin dwupiennych kwiaty żeńskie są na oddzielnej roślinie, a męskie na oddzielnej, czyli są dwa odrębne osobniki, których pyłek musi się połączyć, aby doszło do zapłodnienia). Z pozoru zatem wydaje się, że zapylenie jest tylko formalnością, a jednak nie zawsze tak jest.
Liczba i proporcje kwiatów męskich i żeńskich jakie rozwijają się na roślinie ogórka mogą się różnić w zależności od odmiany, ale i warunków uprawy. Z ekonomicznego punktu widzenia wiadomym jest, że im więcej żeńskich kwiatów tym potencjalnie wyższy plon.
Czynniki środowiskowe mogą jednak wpływać na proporcje kwiatów męskich do żeńskich. Wskazuje się, że zagęszczenie roślin na jednostce powierzchni może różnicować liczbę kwiatów żeńskich. Przy większym zagęszczeniu rośliny konkurują o wodę, składniki odżywcze i światło słoneczne, a wynikający z tego stres może prowadzić do większego udziału kwiatów męskich, co tym samym będzie skutkowało spadkiem plonu. Inne czynniki stresowe wpływające na proporcje kwiatów, takie jak uszkodzenia spowodowane przez owady, zbyt niskie natężenie światła lub stres wodny (nadmiar lub niedobór) mogą skutkować wytwarzaniem mniejszej liczby kwiatów żeńskich. Badania wskazują także, że na proporcje kwiatów męskich do żeńskich wpływa mocno temperatura, przy czym wyższe temperatury (30 stopni Celsjusza i więcej) sprzyjają pojawowi osobników męskich, a niższe (poniżej 20 stopni) sprzyjają pojawowi kwiatów żeńskich. Z tego by wynikało, że w niższych temperaturach można uzyskać wyższy plon owoców, bo więcej jest kwiatów żeńskich, ale niestety jest to czynnik ograniczający pojaw kwiatów męskich i pylenie.
Wskutek zapylenia jak wiadomo z biologii dochodzi do połączenia się komórki męskiej z żeńską i w ten sposób zawiązuje się owoc ogórka, który człowiek wykorzystuje kulinarnie. Jednocześnie w tym owocu są nasiona, czyli nowe rośliny, które są w stanie życia utajonego i w odpowiednich warunkach rozwiną się z nich nowe osobniki.
Partenokarpia czyli osobnik męski jest zbędny
W ostatnich latach coraz więcej ogrodników-hobbystów sięga po takie odmiany ogórków, które nie potrzebują w ogóle owadów zapylających, aby wydać dorodne owoce. Do niedawna były one dostępne jedynie dla profesjonalnych upraw towarowych, ale dziś zyskują coraz bardziej na znaczeniu w amatorskich zasiewach.
Partenokarpia (zwana też apomiksją) to nic innego jak partogeneza czyli dzieworództwo. Używamy tego określenia w odniesieniu do roślin stąd np. ogórek partenokarpiczny, natomiast w świecie zwierząt stosuje to drugie określenie np. w odniesieniu do dzieworództwa mszyc, chociaż w tym akurat przypadku lepiej użyć pojęcia pedogenezy, która jest jednym z rodzajów partogenezy.
Partenokarpia to zatem nic innego jak zdolność rośliny np. ogórka do wydania owocu bez konieczności zapylenia odbywającego się z wykorzystaniem owadów, czyli nie musi nastąpić przeniesienie pyłku (męska gameta) na słupek kwiatu, w którym są żeńskie gamety. Nie jest tu potrzebne zatem zapłodnienie. Roślina partenokarpiczna wytwarza owoce bezpośrednio na kwiatach żeńskich bez obecności gamet osobnika męskiego i zapłodnienia jako takiego.
Ogórki partenokarpiczne nie zawiązują albo zawiązują bardzo małe ilości nasion. To także choćby z tego powodu ich reprodukcja jest trudniejsza a cena za nasiona wyższa od odmian tradycyjnych.
Hodowcy odmian wytworzyli ogórki partenokarpiczne zwłaszcza dla potrzeb zwiększenia plonów (wpierw w uprawach pod osłonami, potem i w gruncie) celem wyeliminowania procesu zapylania i zapłodnienia, które nie zawsze przebiegają prawidłowo i efektywnie z powodu przyczyn, które już wyżej opisano.
Warto jednak wiedzieć, że są także na rynku specjalnie wyhodowane odmiany ogórków, które na tej samej roślinie wytwarzają niemal wyłącznie kwiaty żeńskie. Określa się je mianem gynogenetycznych (zjawisko gynogenezy czyli pseudogami). O takich ogórkach opartych o proces gynogenezy i partenokarpii piszemy w oddzielnym artykule.
Dlaczego ogórki partenokarpiczne są coraz popularniejsze?
Ogórki partenokarpiczne trafiają zatem coraz częściej do upraw pod osłonami oraz do gruntu w ogrodach hobbystycznych. Swoją popularność zyskały dzięki temu, że nie potrzebują owadów zapylających i dają stabilny plon owoców. To powoduje, że w porównaniu do odmian zwykłych mogą dać wyższy plon, jeżeli u tych drugich pojawią się problemy z zapylaniem. Partenokarpiczne odmiany także zwykle dłużej owocują, mogą być bardziej tolerancyjne na warunki środowiska, czy też niektóre choroby. Nie mają lub mają minimalne ilości nasion w miąższu co wiele osób chwali, ale także mają małą tendencję do gorzknienia i dłużej zachowują smak.
Odmiany partenokarpiczne ogórków niemal nie zawiązują nasion, ale wskazuje się, żeby tak się stało, to trzeba ograniczyć ryzyko ich zapylenia obcym pyłkiem. Niektórzy wskazują nawet, że lepiej by było, aby na takie odmiany nie nalatywały lepiej pszczoły i inne zapylacze. Niekiedy też rekomenduje się, aby ogórki zwykłe (wymagające zapylania przez owady) nie rosły tuż obok partenokarpicznych, dzięki czemu te drugie nie będą zawiązywały nasion, czyli jest to tzw. izolacja przestrzenna, którą ogrodnicy znają choćby z uprawy dynie bezłupinowej, gdzie panuje podobna zasada.
















































