
Chcesz hodować murarkę ogrodową? – poznaj najważniejsze informacje o tej pszczole
19 lutego, 2026
Pędraki (Melolonthidae oraz Rutelidae) – groźne szkodniki glebowe w ogrodach
1 marca, 2026Oczko wodne w ogrodzie – czy wyjmujemy pompę zanurzeniową z wody na okres zimy?

Wszystko zależy od posiadanej pompy ale i głębokości oczka. Bardzo mroźne zimy nie przeminęły stąd lepiej być przezornym
Na naszej działce zbudowaliśmy oczko wodne w 2021 roku. Jak ono wygląda i jakie parametry ma pokazaliśmy i opisaliśmy TUTAJ. Od samego początku zainstalowaliśmy w jego najgłębszej części pompę zanurzeniową, która pompując wodę wraz z zanieczyszczeniami transportuje ją za pomocą dołączonej rury do zewnętrznego filtra ciśnieniowego wyposażonego w filtr gąbkowy i lampę UV-C a następnie zwraca ją do oczka rurą podłączoną do kaskady wodnej umieszczonej na skalniaku.
Coraz więcej pojawia się oczek z wymuszonym ruchem wody i filtracją niż z wodą stagnujacą
W ogrodach i na działkach pojawia się coraz więcej mniejszych bądź większych oczek wodnych. To bardzo dobrze, bo to specyficzne miejsca mające pozytywny wpływ na mikroklimat, nie wspominając o zwiększaniu życia biologicznego w okolicy źródła wody. Kto decyduje się już na oczko kopane ten zazwyczaj dąży do tego, aby woda w nim utrzymywała jak najlepsze parametry, stąd też wdraża się różny sprzęt, ale i alternatywne rozwiązania wspomagające. Wymuszony ruch wody wspomaga proces oczyszczania wody. W oczkach z wodą stagnującą sytuacja często wygląda tak, że po krótszym bądź dłuższym czasie dochodzi do silnego rozwoju choćby glonów jeżeli nic się z tą woda nie robi. Taka woda także jest słabo natleniona, mogą rozwijać się na dnie bakterie beztlenowe jeżeli rozkłada się tam materia organiczna. Małe oczka wodne, ze stagnującą wodą trudno jest wykorzystać pod kątem np. hodowli w niej ryb, małży czy też ślimaków wodnych.
W większości przypadków w oczkach wodnych są zatem montowane różnego rodzaju pompy i filtry, które pomagają nie tylko wodę oczyszczać, co też natleniać i wprowadzać w ruch sprzyjający rozprzestrzenianiu się tlenu w wodzie. W jednych oczkach pompa i filtr stanowią jedno urządzenie, ale są i takie, które posiadają filtr zewnętrzny osadzony poza zbiornikiem. Różne są rozwiązania, ale też i różne mogą być zasady postępowania w przypadku nadejścia zimy. W naszym oczku wodnym skorzystaliśmy z rozwiązania w którym filtr znajduje się poza oczkiem a pompa jaka w nim jest zanurzona służy do wprowadzania wody w obieg zamknięty - pompuje ją do filtra a z niego wypycha na kaskadę z której znów trafia do wnętrza oczka. Poniższe zdjęcie prezentuje pompę i filtr które działają nieprzerwanie od 2021 roku.

Przed zakupem pompy trzeba sprawdzić czy producent kwalifikuje ją jako mrozoodporną w płytkich oczkach
Większość oczek wodnych spotykanych w ogrodach hobbystów to małe i płytkie niecki. Zwykle stworzone z gotowych form osadzonych w gruncie. W najgłębszym miejscu niecki znajduje się miejsce do zainstalowania pompy o wydajności dostosowanej do pojemności niecki. Warto zawsze dopytywac się specjalistów jaka pompę dobrać do danej pojemności i głębokości niecki całego oczka, w tym od razu dopytać czy dany model nalezy wyciągać z toni wodnej na okres zimy.
W większości przypadków standardowe pompy do oczek wodnych dla hobbystów to urządzenia zanurzeniowe, które wyciąga się z wody na okres zimy. Chodzi bowiem o to, żeby na wypadek mrozu nie doszło do zamarznięcia wody, a tym samym jej krystalizacji wewnątrz pompy, co może ją uszkodzić, a zwłaszcza rozszczelnić. Pompa zatem powinna być wyciągana z płytkich oczek wodnych, których toń leży w strefie zamarzania.
Coraz łagodniejsze zimy, ale zima potrafi zaskoczyć mrozem w zakresie do -20 a czasem i do -28 stopni Celsjusza
Ponieważ zimy są coraz łagodniejsze, niekiedy faktycznie powstaje pytanie czy jest sens wyciągania pomp nawet z płytkich oczek, skoro silne mrozy są rzadkością. Są takie ogrody, zwłaszcza w centrach miast, gdzie faktycznie jest dość ciepło jak na zimę, więc zdarza się, że woda albo nie zamarza albo tylko z wierzchu, ale to są często lokalne sytuacje i nie można ich przenieść na grunt całego kraju – inaczej będzie wyglądała sytuacja na południu, północy, inaczej na wschodzie kraju, czy też w górach.
Zima 2025/2026 i mrozy dochodzące lokalnie do około -30 stopni Celsjusza w niejednym zarybionym oczku wodnym doprowadziły do ich wyginięcia
Gdy zatem oczko wodne jest płytkie (do 40-50 cm głębokości) i mróz ma szansę dotrzeć do wody tuż przy dnie wywołując tam jej zamarznięcie, to taką pompę warto wyciągnąć. Nigdy nie wiemy, czy nie pojawi się jakiś wir polarny nad Polską skutkujący mrozami do -28 stopni Celsjusza czy też jeszcze niższymi temperaturami (anomalia pogodowe coraz częściej są notowane). Już takie sytuacje miały miejsce, choćby w okresie zimy 2025/2026. Chodzi o to bowiem, żeby pompy nie wymieniać za często, gdyż większość urządzeń jakie kupują ogrodnicy-hobbyści to pompy nieodporne na mróz. Na rynku są jednak takie, które mają zabezpieczenia i lepiej znoszą zamarzanie, ale są droższe - zawsze warto dopytać sprzedawców o ich parametry.
Gdy oczko wodne ma strefę głębszą, mającą ponad 50-80 cm głębokości to zwykle woda nie zamarza w toni i pompa wodna bez problemu przezimuje. Często wręcz w takich oczkach wodnych hoduje się choćby i ryby, które na zimę w nim pozostają (dba się wówczas o to, żeby tlenu i pokarmu im nie brakło, stosuje się niekiedy specjalne grzałki do wody, ale to oddzielna sprawa).
Warto chronić uszczelki wewnątrz pompy
Wyciągając pompę z płytkich oczek wodnych można postąpić na dwa sposoby, ale zawsze priorytetem jest dokładne oczyszczenie urządzenia w czystej wodzie celem usunięcia zabrudzeń jakie znajdują się na niej i w jej wnętrzu (wiele modeli pomp ma dostęp do wnętrza). Następnie można wykonać jedno z dwóch działań: albo pompę przenosimy w suche miejsce i tam przechowujemy do wiosny albo zanurzamy ją w wodzie i przetrzymujemy w miejscu, w którym ta woda nie zamarznie. To drugie rozwiązanie ma na celu zapobiegnięcie rozszczelnieniu się uszczelek, które po wysuszeniu mogłyby zacząć parcieć.
Osoby mające pompę z osobnym, zewnętrznym filtrem powinny zadbać też o ten filtr, zwłaszcza, że wewnątrz zbiornika ma wodę, która też może zamarznąć. Z tego powodu, gdy filtr zewnętrzny jest ustawiony w miejscu podatnym na mróz to jego także należy rozmontować, oczyścić z resztek i dokładnie wysuszyć, a następnie schować np. do garażu, piwnicy, altany itd.
Niekiedy padają pytania o przewody łączące filtr zewnętrzny z pompą zanurzoną w oczku wodnym. Zwykle są to przewody zakamuflowane (niekiedy ukryte pod kamieniami), dlatego zazwyczaj ich się nie demontuje. Nawet jak woda wewnątrz nich zamarza. Są tu także głosy podzielone – kto ma możliwość to i rury wyciąga, a kto nie ma to je zostawia. Rurę łatwiej wymienić i taniej na nową aniżeli droższą pompę czy filtr zewnętrzny.
Każdy użytkownik oczka wodnego powinien zaznajomić się z instrukcją dedykowaną do danego modelu pompy czy filtra zewnętrznego, bo tam są podane informacje eksploatacyjne. Można w internecie podawać cudowne rozwiązania, ale gdy będą niezgodne z opisem w instrukcji danego modelu pompy/filtra, to możemy stracić gwarancję na urządzenie.
W naszym oczku wodnym pompę dotychczas wyciągaliśmy na okres zimy, ale z chwilą jego zarybienia pogłębiliśmy nieco nieckę i pompa pozostaje w toni na okres zimy, w tym wdrożyliśmy lekkie podgrzewanie wody grzałką w okresie zbyt dużego spadku temperatury poniżej zera. Musimy rybom, ślimakom i małżom jakie hodujemy zapewnić bowiem dostęp do tlenu i cyrkulacji wody.
















































