
Dziki trawnik (trawnik naturalny, trawnik minimalistyczny) – czy warto iść w tym kierunku?
14 maja, 2025
Jak zwalczać ślimaki nagie w ogrodzie? – ostrożnie z niektórymi moluskocydami
15 maja, 2025Jak ukorzenić odrosty boczne pomidorów tzw. wilki? – sposób na nowe sadzonki

Wilki sposobem na wartościowe sadzonki?
Większość z nas ogrodników-hobbystycznych zajmujących się uprawą pomidorów podejmuje decyzje na ile pędów prowadzić te warzywa czy to w szklarniach/tunelach czy też w gruncie. Zazwyczaj wybieramy 1-2 pędy, czasem 3. Im więcej pędów tym większe ryzyko, że owoce na całej roślinie będą mniejsze, a plonowanie niższe, w tym dojrzewanie bardzo nierównomierne. Wynika to z prostej zasady - każdy pęd boczny wyrasta ze wspólnej łodygi, która ma tylko jeden system korzeniowy - im zatem bujniejsza część nadziemna, tym większe jest zapotrzebowanie na wodę i substancje odżywcze, które pobiera system korzeniowy, a ten ma określoną wydolność. Ponadto każdy pęd boczny może zakwitać o różnej porze, stąd też proces zapylania kwiatów i dojrzewanie zawiązanych na na nich owoców ulega rozciągnięciu w czasie. To z tego powodu praktykuje się prowadzenie pomidorów na określoną liczbę pędów, ale decyzję tę podejmuje się niedługo po wysadzeniu roślin do gruntu. Nie warto takich decyzji podejmować dopiero w lipcu lub sierpniu, gdy już rośliny powinny być w zaawansowanej wegetacji. Pomidor przez cały okres rozwoju będzie próbował się krzewić (jedne odmiany mniej a inne bardziej), ale pędy owoconośne to my ustalamy i to jak najwcześniej po przyjeciu się sadzonek w gruncie. Nadmiar pędów bocznych poprostu kasujemy tj. sukcesywnie wycinamy.
Poszczególne odmiany pomidorów mają różną tendencję do wytwarzania tzw. pędów bocznych (czyli wilków). Jedne krzewią się wyjątkowo silnie a inne mniej. Z niektórych odmian, zwłaszcza tych wczesnych można pobrać jak najwcześniej sadzonki wegetatywne, z których mozna stworzyć wartościowe sadzonki, które powielą cechy rośliny matecznej (tej z których zostały pobrane).
Sadzonki wegetatywne a siew oodmian pomidorów z symbolem "F1"
Każdy z nas, kto uprawia choćby warzywa spotkał się nasionami niektórych odmian (zwykle są droższe od standardowych), na których przy nazwie odmiany pisze "F1". Ten symbol wiele mówi nam o tym, co w środku jest a raczej co wyrośnie. F1 to mieszaniec tzw. odmiana heterozyjna (to odróżnia ją od odmian populacyjnych) powstała na drodze krzyżówek linii z różnych form genetycznych (nie jest to GMO). Powstała na drodze trawających niekiedy wiele lat krzyżówek odmiana charakteryzuje się najlepszymi cechami form (matecznych i ojcowskich) z których ją wytworzono. Cechuje ją tzw. bujność, co może oznaczać większą żywotność, większą plenność, większą tolerancję na różne czynniki itd. Jest to zatem najlepsza postać jaką można uzyskać po skrzyzżowaniu danych linii "odmian" pomidorów. To zwykle dlatego te odmiany są droższe bo ich wytworzenie wymaga wielu lat badań, ale także są często wydajniejsze od odmian "klasycznych" (populacyjnych".
Co się jednak stanie jak posiejemy odmianę pomidora F1 - sami zbierzemy owoce z niego, następnie wydłubiemy dojhrzałe nasionka, podsuszymy je i w kolejnym roku wysiejemy? Czy otrzymamy nadal tą samą odmianę? Absolutnie nie !!! Jest to niemożliwe pod każdym względem, dlatego choć z pozoru nowe rośliny mogą przypominać te z toku poprzendiego, to są już niestety tylko zwykłym mieszańcem o niekoniecznie znanej puli genowej, bo w trakcie uprawy różnych odmian obok siebie mogło dojść do przekrzyżowania. Jeśli tak robimy z nasionami F1 to w kolejnym roku otrrzymujemy nasiona pokolenia F2. Nie powtórzą one nigdy cech rośliny pierwotnej - to wynika z praw genetyki - z tzw. praw Mendla. W pokoleniu F2 następuje rozszczepienie cech, które hodowca danej odmiany włożył w wyprodukowanie odmiany F1. Może ona już nieco inaczej rosnąć, owoce mogą już w innych terminach sie zawiązywać, w różnym terminie dojrzewać, może być ich mniej, mogą być drobniejsze, o nieco innym kształcie, o zmienionym kolorze itd. To naturalne zjawisko - tzw. mendlowanie. Dla własnych eksperymentów można tak robić i się bawić, ale nie można nigdy powiedzieć, że to odmiana taka i taka. Dlaczego? - bo nikt już nie wie czym ona jest, z czym się przekrzyżowała u nas na grządkach - to mieszaniec i tylko tyle, choć także może dać smaczne owoce.
A co się stanie jak z mieszańca F2 zbierzemy nasionka i wysiejemy je w kolejnym roku? - tak, powstanie mieszaniec pokolenia F3, który będzie jeszcze bardziej nieprzewidywalny. I można tak ciągnąć dalej przez lata i doprowadzimy do powstawania przypadkowych krzyżówek. Mogą być owszem ciekawe dla tych, którzy interesują się genetyką roślin, ale pod kątem produkcji owoców może już nie być wesoło, bo trudno przewidzieć co się namieszało w rozwoju danego mieszańca i jego cechach.
A co się stanie jak z odmiany pomidora F1 uszczkniemy pęd boczny i go skutecznie ukorzenimy? Ano otrzymamy dalej odmianę F1 i to w tym samym roku wegetacyjnym. Sadzonki wegetatywne w odróżnieniu od nasion odmian F1 (rozmnażanie generatywne) zachowują swoje cechy genetyczne. Niektórzy ogrodnicy wykorzystują to zjawisko, by zakupić kilka cennych odmian pomidorów, a następnie już sami sobie je rozmnażają bez wydatków finansowych.
Sadzonki pomidora tylko z najwcześniejszych wilków?
Rozmnażanie wegetatywne roślin pozwala zachować cechy genetyczne rośliny matecznej. Uzyskujemy zatem taką samą roślinę/odmianę, która powieli cechy tej, z której została wytworzona.
Przykładem rośliny, która dobrze rozmnaża się przez sadzonki wegetatywne jest pomidor. Uprawia się go z nasion, ale na etapie rozwoju roślin jak najbardziej można tworzyć sadzonki. Jest to sposób zwiększania liczby roślin z którego niektórzy ogrodnicy korzystają, choć trzeba pamiętać, że pozyskiwanie sadzonek z rosnących już roślin powoduje to, że te sadzonki później wejdą w owocowanie, zatem nie zawsze zdążą dać dobry plon przed końcem wegetacji. Im zatem wcześniej pobierze się materiał na sadzonki tym lepiej, bo jest szansa, że owoce z tych roślin dojrzeją. Najlepiej pobierać je także z odmian wczesnych, bo wówczas mają krótszy okres wegetacji i szansa na plon jest większa niż z sadzonek z odmian późnych. Sadzonki pomidorów z odrostów, dobrze jest zatem tworzyć w maju lub czerwcu (w zależności od krzewienia się roślin), bo jest szansa, że owoce jakie na nich się pojawią dojrzeją przed wrześniem/październikiem.
Kto widział skąd pomidor wytwarza korzenie nad ziemią?
Chyba każdy ogrodnik mający doświadczenie z uprawą pomidorów zauważył, że rośliny te rosnąc już w gruncie potrafią wytwarzać w niektóre lata, w niektórych warunkach tzw. korzenie przybyszowe. Te korzenie nie wyrastają tylko z międzywęźla czyli takich zgrubień które są na łodygach i oddzielają poszczególne międzywęźla od siebie), ale właśnie z międzywęźli. Pomidor ma bardzo duże zdolności do ukorzeniania się. To choćby z tego powodu praktykuje się zagłębianie w glebie łodyg zbyt wyrośniętych sadzonek, albo łukowe podwijanie łodygi celem jej zakopania w glebie, co także pozwala skrócić wysokość wybujałej sadzonki. Z łodygi przysypanej glebą wyrosną korzenie, czego choćby nie zrobi papryka.
Korzenie przybyszowe zwykle wyrastają na najniżej położonych łodygach roślin tuż nad glebą, ale w warunkach choćby wysokiej wilgotności powietrza (np. w słabo wietrzonej szklarni/tunelu) można czasem je spotkać na łodygach w górnych partiach rośliny. Niektóre odmiany mające wysoką tendencję do krzewienia się i tworzenia bujnej masy zielonych liści mogą być podatniejsze na wytwarzanie korzeni przybyszowych.
Nadmiar korzeni przybyszowych wybijających z łodyg to oznaka, że rośliny nie mają dobrych warunków do uprawy i w ten sposób reagują na stresy, ale ogrodnik może też to wykorzystać tworząc właśnie sadzonki wegetatywne.
Uwaga - internetowa bzdura z filmików krążących w internecie to pogląd, że nowe korzonki na łodygach pomidorów wyrastają z włosków, które są na niej widoczne. Prosimy nie wierzyć w takie głupoty bo to celowe sianie kłamstw żeby zyskać popularność. Żaden pomidor z włoska nie wytworzy korzonków.
Sposoby na pozyskiwanie sadzonek - odrosty korzeniowe i boczne
Sadzonki wegetatywne pomidora pozyskuje się na dwa sposoby w ogrodnictwie hobbystycznym – przez odrosty korzeniowe (rzadko) oraz przez odrosty boczne tzw. wilki (często zwane dzikami) wyrastające z międzywęźli. Najczęściej sadzonki tworzy się z odmian średnio i wysokorosnących, rzadziej z odmian karłowych w typie cherry, czy też DWARF choć to też możliwe. Jak wspomniano, dobrze jest sadzonki tworzyć z odmian wczesnych, bo będą one mocno ograniczone w rozwoju na tle wegetacji ale przez to, że szybko wchodzą w poszczególne fazy rozwojowe to jest szansa, że część owoców na nich dojrzeje.
Odrosty korzeniowe
Odrost korzeniowy jest spotykany rzadko, u niektórych odmian. Polega on na tym, że roślina od korzenia idzie w jeden pęd główny, ale tuż obok może z korzenia wybić pęd lub kilka pędów tzw. odkorzeniowych, które są zrośnięte z pędem głównym jednym systemem korzeniowym.
Tworzenie sadzonek z odrostów korzeniowych jest banalnie proste, ale zarazem wymaga nieco precyzji – delikatnie wyłamuje się je od nasady pędu głównego, ale tak, żeby nieco korzonków na nich pozostało. Taka sadzonka jest od razu gotowa do wsadzenia w wilgotną glebę, gdyż dysponuje już korzeniami właściwymi, które były zakorzenione w glebie. Dobrze jest jednak taką sadzonkę umieścić w doniczce z żyzną glebą do uprawy warzyw, podlać i na 1-2 dni przenieść w lekko zacienione miejsce. To pozwoli roślinie szybko zabrać się do wzrostu i powrócić do formy. Pamiętajmy, że odłamana roślina może zwiędnąć, a jej zredukowane korzonki będą miały chwilowy problem z pobieraniem wody, dlatego nie zaleca się od razu wsadzania jej w miejsce w pełni nasłonecznione – przewaga parowania wody z liści nad pobieraniem przez zredukowane korzenie sprawi, że roślina wejdzie w stres wodny, jej liście zwiędną i więcej czasu będzie potrzebowała, aby „odżyć”. Lepiej zatem od razu to przewidzieć i na chwilę sadzonkę prowadzić w mniejszym nasłonecznieniu, pamiętając o utrzymywaniu wilgotności w glebie.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wyłamane rośliny odkorzeniowe zamiast do gleby przenieść na okres 7-10 dni do pojemnika z wodą, co także roślinę zmotywuje do wytworzenia nowych korzeni bocznych.
Odrosty boczne (wilki, dziczki) - albo odcinamy albo robimy odkłady powietrzne
Ogrodnicy doskonale wiedzą, że pomidory w odróżnieniu od papryki doskonale sobie radzą, jak zostaną głębiej posadzone niż rosły jako siewki. Doskonale też wiadomo, że pomidory można wsadzać w grunt bardziej na płask i z łodygi wytworzą korzenie. Dokładnie to samo zjawisko zajdzie, jak się oberwie pędy boczne i je ukorzeni. Można także nie obrywać niektórych takich pędów tylko tuż przy ich połączeniu z łodygą główną stworzyć tzw. odkład powietrzny.
Odkład powietrzny robi się w ten sposób, że nasadę pędu bocznego obwiiązuje się np. bawełnianą tasiemką, ligniną, watą itp. która jest wilgotna i musi być utrzymywana przez co najmniej 7-10 dni w takim stanie (zwykle się to miejsce zrasza wodą, a dodatkowo owija folią aby ograniczyć parowanie wody z materiału. Pod taką otuliną, na skutek wysokiej wilgotności zaczn pojawiać się na łodyżce (międzywęźliu) białe kropki, a z tych kropek zaczną wyrastać korzenie przybyszowe.
Zwyjkle jednak zamiast odkładów powietrznych dokonuje się obrywania pędów bocznych, co jest rutynowym zabiegiem pielęgnacyjnym w uprawie większości odmian pomidorów z tendencją do nadmiernego krzewienia się. O usuwaniu pędów bocznych pomidorów pisaliśmy w osobnym artykule, do którego lektury zapraszamy klikając TUTAJ.
Odrosty boczne, czyli tzw. wilki to jednak okazja dla niektórych ogrodników, do stworzenia nowych sadzonek pomidora. Dodajmy – pełnowartościowych. Jeżeli chcemy mieć dodatkowe sadzonki tej samej odmiany pomidora, to po wsadzeniu roślin pomidora w grunt wpierw ustalmy na ile on ma iśc pędów owoconośnych 1, 2, 3 bo więcej nie polecamy. Jak to ustalimy to pierwsze odrosty boczne wykorzystajmy do tego - tak je dobierzmy, aby dały nowe pędy z różnych stron całej rośliny. Po tym dopiero etapie możemy z kolejnych bocznych pędów jakie pojawiają się na pędzie głównym w jego wyższych partiach albo wyrosłych z pozostawionych pędów bocznych, które mają być owoconośne wybraamy nowe 1-3 pędy boczne (lub więcej, w zależności ile tych sadzonek chcemy zrobić) i prowadzimy je do fazy w której mają choćby 3-4 własne liście. Powinny one wówczas mierzyć około 5-7 cm (czasami wyciągają się bo rosną w cieniu własnej rośliny). Takie wówczas wilki obrywamy tuż u nasady przy węźle łodygi głównej skąd wyrastają. To bedą przyszłe sadzonki. Polecamy je oderwać ręcznie, a nie odcinać czymś ostrym - zauważyliśmy w naszej uprawie, że te po cięciu ostrym nożem wolniej się ukorzeniają.
Takie odłamane pędy boczne można od razu w odstępach umieścić w wilgotnej glebie ogrodniczej lub w zwykłym żółtym piasku (niektórzy dodatkowo zanurzają ich koniec w ukorzeniaczu, wyciągu z grejpfruta, popiele drzewnym itp.), ale zwykle umieszcza się je w wodzie, zanurzając w niej końcówki łodyg, tak aby 1-2 cm łodygi był wniej zanurzony. Wodę na świeżą wymienia się co 5-7 dni. Pojemnik z przyszłymi sadzonkami polecamy ustawić w miejscu półsłonecznym i ciepłym. W takich warunkach korzonki powinny pojawić się na łodydze po około 10-14 dniach, choć raz jest to szybciej, raz później.
Gdy pozyskane odrosty boczne są duże (bo np. je przeoczyliśmy przy regularnym obrywaniu a szkoda nam je wyrzucać), to można oberwać nadmiar dolnych liści, pozostawiając 2-3 aby roślina mogła prowadzić proces fotosyntezy i takie wstawić do pojemnika z wodą. To polecany zabieg przy dużych wilkach, gdyż pozwala ograniczyć nadmierne parowanie wody z liści, bo roślina nie ma jeszcze rozwiniętych korzeni, zatem wodę pobiera z odciętej łodygi na zasadzie zasysania jej przez wiązki przewodzące.
Jednym ze sposobów ułatwiających ukorzenianie się roślin czy to wsadzonych do gleby, czy przetrzymywanych w wodzie jest otoczenie ich przeźroczystym workiem foliowym z niewielkimi otworkami. Ten worek zapewni większą wilgotność powietrza wewnątrz, co utrzyma wigor roślin, ale i spowoduje, że szybciej korzonki się pojawią. Zamiast worka można użyć gotowe mini-szklarenki.
DIONP także tworzy sadzonki z odrostów
W naszym ogrodzie warzywnym choć uprawiamy większość pomidorów poprzez własne siewy, także czasami z niektórych odmian (głównie wczesnych, wielkoowocowych) tworzymy sadzonki wegetatywne w okresie maja lub czerwca. To dobre rozwiązanie nie tylko dla odmian wczesnych, ale jak też mamy odmiany samokonczące swój rozwój. Takie sadzonki mogą przedłużyć ich owocowanie, choć nigdy nie pokazały nam pełni plonoiwania bo konczył się okres wegetacji, a my naszych szklarni nie ogrzewamy jesienią.
















































