
Syntetyczny hydrożel ogrodniczy (aqua-gel) do zatrzymywania wody w glebie – czy warto go stosować w ogrodzie?
22 maja, 2026
Wybujałe i wiotkie sadzonki pomidorów oraz innych roślin uprawnych? – przyczyny problemu i zapobieganie im
25 maja, 2026Turkuć podjadek (Gryllotalpa gryllotalpa) w ogrodzie potrafi być groźnym szkodnikiem

To jeden z największych owadów w Polsce
Co kilka lat ponawia się na większą skalę problem licznego pojawu w ogrodach turkucia podjadka, którego obecność na grządkach warzywnych, roślin ozdobnych, jak również pod osłonami i w sadach może przyczyniać się do uszkodzeń lub zniszczeń roślin jakie człowiek celowo uprawia pod swoje cele. W takie lata turkuć staje się groźnym szkodnikiem, którego trudno ogranicza się z uwagi na jego przebywanie w glebie.
Turkuć podjadek i jego znaczenie
Turkuć podjadek (Gryllotalpa gryllotalpa) to jeden z największych owadów występujących w Polsce. Część ogrodników niestety ma z nim przykre doświadczenia w postaci uszkodzonych bądź zniszczonych upraw. Problematyczne jest to, że owad ten ma dwojaką naturę – pożyteczną oraz może być szkodnikiem w ogrodzie. Na którą szalę przechyli się jego status zależy od liczebności.
Mało kto widział działanie pożyteczne turkucia np. w postaci zjadania larw szkodników jakie są w glebie i które uszkadzałyby nam uprawy bez jego obecności, czy też jego rolę w napowietrzaniu gleby i regulowaniu stosunków wodnych poprzez choćby przecinanie kapilarów powodujących nadmierne parowanie wody, ale prawie wszyscy widzimy uszkodzenia roślin jakie powoduje. Przystępując zatem do ograniczania jego liczebności musimy wyważyć tą jego rolę. W żadnym jednak wypadku nie można pisać o eksterminacji gatunku, co jest niezgodne z koncepcją odpowiedzialności za przyrodę. Ograniczać tak, ale nie zwalczać totalnie.
Dwojaka rola turkucia podjadka w ogrodzie
Turkucie są drapieżnikami, co oznacza, że polują na inne organizmy żyjące głównie w glebie. To dzięki temu jest dla ogrodników pożyteczny, bo może zjadać np. larwy drutowców, pędraków, gąsienice rolnic, ślimaki i wiele innych. Mało kto wie, ale turkucie (zwłaszcza młode osobniki) dobrze pływają, zatem w oczkach wodnych, stawach pomagają ograniczać niektóre szkodliwe owady jakie się tam namnażają. Turkucie jako doskonałą przynętę na ryby (głównie sumy) zna chyba większość wędkarzy. Turkuć zaliczany jest do gatunków pożytecznych w ogrodach o ile nie występuje masowo.
Turkuć może także mieć i drugie oblicze. Może również uszkadzać podziemne części roślin uprawnych oraz dziko rosnących wielu gatunków, zarówno korzenie, kłącza, bulwy, cebule itp. Warto wiedzieć, że część uszkodzeń upraw nie wynika z tego, że owad jest głodny, ale z jego biologii.
Samice po kopulacji na przełomie maja i czerwca składają jaja do gleby na głębokość do 30 cm. Na wylęg larw wpływa temperatura, zatem jeżeli samica „uzna”, że będzie im za zimno, zatem w trosce o potomstwo co robi? – wycina nad gniazdem wszystkie rośliny i wówczas powstają puste place. Jak wiadomo gleba nieokryta roślinnością o wiele szybciej się nagrzewa, zatem w ten sposób samica wpływa na szybszy i lepszy rozwój jej młodych, których w gnieździe może być nawet do 200-300 sztuk. Takie puste place na grządkach to z jednej strony strata dla ogrodników, ale z drugiej strony turkuć sam pokazuje, gdzie ma gniazdo, więc wówczas takie gniazda są rozkopywane i usuwane.
Powygryzane korzenie rzodkiewek, marchwi, buraków to często jego sprawka. Większość roślin wysiewanych na grządkach ginie przez przypadek, turkuć poszukując owadów w glebie tworzy sieć korytarzy. Jeżeli na jego drodze staną korzenie roślin to je podkopuje – korzenie bez gleby wokół nich zaczynają obsychać a na powierzchni obserwujemy więdnięcie, żółknięcie i zasychanie roślin, pomimo, że turkuć nie pogryzł korzeni. Zdarza się również i tak, że rośliny zapadają się do tuneli zbudowanych przez turkucia.
Jak wygląda turkuć podjadek?
Większość ogrodników turkucia zna, ale wiele osób dopiero zaczyna swoją przygodę z ogrodnictwem, stąd też pierwszy raz spotykają tego owada i uszkodzenia jakie powoduje. Warto więc raz jeszcze przybliżyć opis tego gatunku.
- Owad dorosły (stadium szkodliwe) – osobniki dorastają do 6,5 cm długości. Mają masywne ciało o brunatnoszarym zabarwieniu. Aparat gębowy jest typu gryzącego. Pierwsza para skrzydeł jest skórzasta, natomiast druga błoniasta. Głowa i przedplecze pokryte są drobnymi, gęstymi włoskami. Przednie odnóża są typu grzebiącego (przypominają łopaty), pozostałe typu bieżnego. Odwłok krótki zaopatrzony w długie przydatki. Wieczorami osobniki dorosłe charakterystycznie „ćwierkają”, a odgłos ten jest słyszalny nawet z dużej odległości.
- Jaja – owalne, jasno ubarwione, wielkości ziaren gorczycy.
- Larwy (stadium szkodliwe) – podobne do osobników dorosłych, lecz mniejsze, z mniej lub bardziej wykształconymi zawiązkami skrzydeł.

Biologia tukucia wpływa na jego szkodliwość dla roślin ale pokazuje także jak sprytne są samice
Turkuć podjadek w ciągu roku rozwija jedno pokolenie. Sam owad żyje do 4 lat, natomiast jego rozwój od jaja do osobnika dorosłego trwa do 3 lat. Stadium zimującym są osobniki dorosłe i larwy zakopane w glebie na głębokości do 60-80 cm. Wiosną (zwykle od kwietnia) owad budzi się z diapauzy (spoczynku) i migruje w wierzchnie warstwy gleby, gdzie wznawia żerowanie. W tym czasie dorosłe owady poszukują pary i kopulują ze sobą.
Samice po kopulacji na przełomie maja i czerwca składają do 300 jaj. Są one składane do gleby na głębokość do 30 cm w specjalnie zbudowanych komorach. Jaja turkuć składa zwykle w skupiskach. W celu lepszego ogrzania gniazda promieniami słonecznymi samice podgryzają korzenie roślin rosnących wokół gniazda. Jak bowiem wiadomo - "goła" gleba nagrzewa się o wiele szbciej aniżeli pokryta roślinnością, zatem samice w sprytny sposób dogrzewają sdwoje gniazdo. Z druiej strony takie placowe wypadanie roślin w ogrodzie jest sygnałem, że pod nimi może znajdować się gniazdo.
Wylęgłe po około 21 dniach z jaj larwy początkowo pozostają w gnieździe pod opieką samicy, a następnie budują własne chodniki, w których żerują. Pod koniec lata, larwy schodzą na większą głębokość, gdzie zimują razem z dorosłymi. Śledząc zatem biologię turkucia widać, że jego szkodliwość dla roślin uprawianych w ogrodzie ma miejsce w miesiącach wiosenno-letnich, czyli od kwietnia do sierpnia.

Jak ograniczać liczebność turkucia?
W tym miejscu należy zaznaczyć, że turkucia podjadka na ten moment nie można zwalczać chemicznie. Jeżeli ktokolwiek (na ten moment) oferuje takie preparaty na rynku, na forach ogrodniczych i grupach dyskusyjnych, to robi to niezgodnie z obowiązującym prawem. Wolno stosować tylko preparaty zarejestrowane w Polsce do zwalczania konkretnego gatunku w konkretnych uprawach, a na chwilę turkuć nie posiada opracowanych programów chemicznego zwalczania.
Na ten moment ograniczanie liczebności turkucia w ogrodach odbywa się wyłącznie metodami niechemicznymi (ekologicznymi). To z drugiej strony pozwala chronić przyrodę, gdyż kto interesuje się chemiczną ochroną roślin ten wie, że wiele insektycydów chemicznych jest nieselektywna tzn. zwalczają wszystkie gatunki owadów znajdujące się w obszarze działania substancji czynnej danego środka. Giną szkodniki, ale giną też organizmy pożyteczne i neutralne dla człowieka. Gleba to tak delikatne środowisko, stąd lepiej jest, że w ogrodach amatorskich nie stosuje się chemicznych środków owadobójczych do zwalczania doglebowego turkuci. Gdyby się pojawiły, to zasadne jest, żeby tylko specjaliści mogli je stosować, a nie były powszechnie dostępne, no chyba, że ktoś wymyśli środek chemiczny zwalczający tylko turkucia – na ten moment takiego nie ma.
W ogrodach, zarówno na grządkach warzywnych, rabatach kwiatowych, jak również w przydomowych sadach czy szklarniach/tunelach obecnie prowadzi się tylko ekologiczne wyłapywanie czy też wypłaszanie turkucia. Poniżej prezentujemy najczęściej stosowane metody:
- Pułapki chwytne ustawiane na grządkach w okresie wegetacji – to nic innego jak naczynia o gładkich ściankach np. słoiki, plastikowe pojemniki lub specjalne pułapki ziemne tzw. Barbera, które umieszcza się w pobliżu roślin, w miejscach w których widać szlak przemieszczania się turkuci np. widać lekko podniesioną glebę. W tym miejscu wkopuje się w ziemię pojemnik na równi z glebą, w taki sposób, że owad, który wieczorem i nocą przemieszcza się po powierzchni gleby wpada do pojemnika i nie może się z niego wydostać. Rankiem się owady wybiera i np. przenosi w inne miejsce oddalone od ogrodu lub przekazuje wędkarzom. Na ich dno można dać nieco obornika (najlepiej końskiego – może być granulowany), który będzie działał zwabiająco. Poleca się, aby takich pułapek było kilka w ogrodzie, co pozwala ograniczyć liczebność turkucia. Należy je ustawiać także w sadach, ale i w szklarniach/tunelach. Dobrze jest, aby nad taka pułapką umieścić daszek, żeby do środka nie wlewała się woda z opadów deszczu lub podlewania, a to dlatego, że obok turkucia do środka mogą wpadać bardzo pożyteczne owady jakimi są chrząszcze biegaczowate i kusakowate, ale także choćby pająki ziemne, które w ogrodzie pomagają nam walczyć ze szkodnikami. Nie można dopuszczać do ich zabicia (utopienia się).
- Pułapka obornikowa – jest stosowana od późnego lata i wczesnej jesieni. Wiadomym jest, że turkuć na okres zimy schodzi nawet na 50-80 cm w głąb gleby, gdzie jest bezpieczny. Szuka miejsc, gdzie będzie miał dość ciepło. Wiadomo jest, że owad ten lubi obornik, zwłaszcza koński i on go poniekąd przyciąga. Z tego powodu na grządkach na których turkuć występuje w sierpniu i wrześniu (czasem październiku) zakopuje się obornik koński (świeży lub granulowany), ewentualnie inny rodzaj obornika, którego zadaniem jest ściągnięcie w określone miejsce larw i dorosłych turkuci. One w takim zakopanym oborniku licznie się gromadzą i tam będą zimować. Tuż przed zimą lub pod koniec zimy i wczesną wiosną odkopuje się taki obornik (trzeba zaznaczyć na glebie, gdzie został zakopany np. palikiem) i wybiera znajdujące się tam owady. Warto kilka takich pułapek mieć w ogrodzie, wówczas lepiej odławiają turkucie.
- Poszukiwanie i rozkopywanie gniazd – od czerwca i lipca należy obserwować swoje uprawy i sprawdzać, w których miejscach samice turkucia najsilniej powygryzały rośliny. Takie puste place w uprawach wskazują, że w glebie w tym miejscu może znajdować się komora gniazdowa. Samica usuwa roślinność na powierzchni gleby po to, aby gniazdo lepiej się dogrzało promieniami słońca. Z chwilą znalezienia takich miejsc rozkopuje się gniazdo i wybiera albo jaja albo już młode turkucie, które tam są zgromadzone.
- Nicienie owadobójcze – na rynku są dostępne nicienie owadobójcze, które mogą ograniczać liczebność turkucia w glebie. Nicienie te są w 100% ekologiczną formą ograniczania gatunków szkodliwych, a same nie są groźne dla roślin (to nie są nicienie uszkadzające rośliny). Trzeba jednak pamiętać o jednym – nicienie nie zadziałają, jak gleba jest sucha, dlatego przed ich użyciem, jak również do 2 tygodni po użyciu trzeba pilnować wilgotności gleby. O nicieniach owadobójczych jest oddzielny tekst, do którego lektury serdecznie zapraszamy TUTAJ.
- Zalewanie gniazd wodą lub olejem – jest to pracochłonna metoda, gdyż korytarze turkuci mogą mieć wiele metrów długości prowadząc do komory lęgowej, niemniej część osób za pomocą węża ogrodowego wtłacza pod ziemię wodę celem wypłukania (a raczej wypłoszenia) turkuci, tak aby wyszły na powierzchnię, gdzie można je zebrać. Jak zalewa się korytarze wodą z konewki, to niekiedy dodaje się do wody olejki eteryczne np. miętowy i lawendowy, których zapachu turkuć nie lubi. Wlewa się także do komory glebowej stary olej jadalny i potem wybiera wypłoszone owady.
- Rośliny odstraszające – turkucie nie lubią czarnej olszy, stąd też w miejscach ich największej aktywności układa się świeże gałązki tego drzewa, które należy sukcesywnie wymieniać. Również nie są miłośnikami szałwii, macierzanki, korony cesarskiej, czy też szachownicy, stąd obecność tych roślin w ogrodzie może ograniczać szkodliwość turkuci.
- Sadzenie roślin w koszyczkach – największa szkodliwość turkucia związana jest z podkopywaniem korzeni roślin, zatem sadzenie ich w koszyczkach ogranicza powodowane uszkodzenia.
- Wywar z czarnej olszy – turkuć nie toleruje zapachu czarnej olszy, zatem systematyczne podlewanie roślin w ogrodzie wywarem z tej rośliny może ograniczać jego liczebność w tych miejscach, a tym samym szkodliwość. Aby przygotować taki wywar potrzeba 0,5 kg kory lub liści lub szyszek olchy czarnej, które zalewa się 1,5-2 litrami wody. Gotuje się całość przez 30 minut, następnie odsącza ciecz od resztek roślinnych i po przestudzeniu podlewa się miejsca licznego pojawu turkuci. Zabieg trzeba powtarzać.
- Ściółkowanie kamykami – na rabatach z roślinami ozdobnymi, które są wyłożone drobnym żwirkiem obserwuje się mniejszą liczebność turkucia.
- Wrogowie naturalni turkucia podjadka – to zwykle ptaki, które na nie polują np. kosy, ale to również kury, jeżeli ktoś takowe hoduje. Z turkuciami dobrze sobie radzą również krety, jeże, ryjówki, ale czasem na nie polują również i koty. Turkucie mogą ograniczać występujące naturalnie w glebie nicienie, grzyby oraz bakterie owadobójcze. Osobniki mogą osłabiać również niewyspecjalizowane pasożyty np. larwy roztoczy z rodziny Trombidiidae o czym piszemy w osobnym tekście dostępnym TUTAJ.
















































