
Rdza kukurydzy (Puccinia sorghi) – groźna choroba grzybowa liści kukurydzy
25 grudnia, 2025
Czosnek niedźwiedzi w ogrodzie – czy warto go uprawiać?
3 stycznia, 2026Bezpieczne stosowanie chemicznych środków ochrony roślin to bezpieczny Działkowiec – uwaga na podróbki!

Chemiczne środki ochrony roślin to zawsze ostateczność ! Wpierw użyj metod proekologicznych
Choć o tzw. Europejskim Zielonym Ładzie było ostatnimi czasy głośno i wydawać by się mogło, że protesty rolników jakie miały miejsce w wielu krajach skutecznie go zatrzymały, to nic bardziej mylnego. UE cały czas konsekwentnie realizuje swój plan w zakresie ograniczania choćby chemizacji w rolnictwie.
Europejski Zielony Ład - czyli co nas czeka?
Założenia były takie, że do 2050 Unia Europejska ma się stać obszarem neutralnym dla klimatu. W praktyce oznacza to mocne ograniczanie emitowanych zanieczyszczeń, dostępne i bezpieczne źródła energii, odpowiedni ekologiczny transport i obecność na rynku choćby wysokiej jakości żywność, wytworzonej z poszanowaniem środowiska.
Istotnym czynnikiem wpływającym bezpośrednio na bezpieczeństwo środowiska naturalnego, a także na zdrowie działkowca, który jest i producentem żywności i jej konsumentem, jest odpowiednia jakość i właściwe użycie środków ochrony roślin (lekarstw dla roślin czyli pestycydów).
W 2016 r. Polska znalazła się w czołówce krajów Unii Europejskie produkujących owoce (za Włochami, Hiszpanią i Francją) oraz warzywa (za Hiszpanią). Od kilku lat jest największym w Europie, i trzecim na świecie (za Chinami i USA) producentem jabłek. Polska jest również największym producentem porzeczki czarnej w Europie oraz największym jej eksporterem na świecie. Polska produkuje także najwięcej pieczarek w całej Europie oraz jest znaczącym ich eksporterem (35% importowanych pieczarek na świecie pochodzi z Polski). W produkcji truskawek Polska zajmuje drugie miejsce w Unii Europejskiej za Hiszpanią.
W 2014 r. całkowita wielkość sprzedaży pestycydów w Unii Europejskiej wyniosła blisko 400 000 ton. Najwięcej środków sprzedano w Hiszpanii (19,9%), Francji (19,0%), Włoszech (16,2%), 9 Niemczech (11,6%) i Polsce (5,9%), co łącznie stanowiło 72,6% całkowitej sprzedaży pestycydów w Unii Europejskiej.
W Polsce począwszy od lat 50 XX wieku uprawa wielu roślin nieodłącznie związana jest ze stosowaniem środków ochrony roślin. Ważne jednak, aby ryzyko związane z ich wykorzystaniem przez działkowców było minimalne. W tym kontekście również znaczenia nabiera zjawisko występowania podrabianych środków ochrony roślin. Cele wyznaczone w krajowym planie działania ukierunkowane są na ograniczenie ryzyka związanego ze stosowaniem środków ochrony roślin oraz racjonalne i zrównoważone ich wykorzystywanie. Istotne jest przy tym zachowanie konkurencyjności polskiego rolnictwa i ogrodnictwa w produkcji przemysłowej, ale także i tej przydomowej.
Ważne działania
Ważnym działaniem, na którym koncertuje się Krajowy Plan Działania, jest upowszechnianie w społeczeństwie wiedzy o środkach ochrony roślin. Dyrektywa 2009/128/WE podkreśla konieczność podnoszenia wiedzy ogółu społeczeństwa odnośnie środków ochrony roślin, ich roli w nowoczesnym rolnictwie i ogrodnictwie oraz zagrożeń, jakie mogą wiązać się z ich stosowaniem. W ramach tego działania, które służy osiągnięciu celów art. 7 dyrektywy 2009/128/WE, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Centrum Doradztwa Rolniczego, instytuty branżowe będą prowadzić działalność edukacyjną w zakresie środków ochrony roślin. Będzie ona obejmować w szczególności informacje o zagrożeniach wynikających ze stosowania środków ochrony roślin oraz metodach eliminacji tych zagrożeń.
W mojej ocenie działalność edukacyjna w zakresie uczenia dobrych praktyk rolniczych w oparciu o rolnictwo zrównoważone, integrowane metody ochrony, wykorzystanie dostępnych technologii, stosowanie nieraz prostych rozwiązań jak np. pułapki feromonowe służące do monitoringu odławianych owadów zanim wykona się zabieg chemiczny w celu określenia wystąpienia progu zagrożenia danego szkodnika – to promowanie dobrych praktyk. Dokonywanie właściwych wyborów, co podkreślam również w kontekście powszechnego występowania podrabianych środków ochrony roślin na rynku, zależy w dużym stopniu od świadomości i wiedzy stosujących środki.
Co pokazują statystyki?
W Polsce i niektórych krajach UE mamy dość smutne statystyki związane z podrabianymi środkami ochrony roślin. Szacuje się, że średnio w UE jest ich na poziomie 25%, a ja ostrożnie szacuję, że jest to poziom nawet do 40%. Zależy to przede wszystkim od specyfiki danej uprawy i po części położenia geograficznego. Niestety zjawisko to dotyczy również hobbystów, działkowców, którzy nie przechodzą specjalistycznych szkoleń chemizacyjnych jakie winni odbyć rolnicy produkujący żywność do odsprzedaży. Są zatem stosunkowo łatwym celem dla oszustów, którzy narażają nie tylko ich uprawy, ale także ich zdrowie. Tak zainwestowane pieniądze żeby lepiej chronić swoje cenne warzywa czy owoce są podwójną stratą. To jak zakup lekarstwa, które zamiast pomóc w chorobie jeszcze ją przyspieszy.
Chciałbym zwrócić uwagę na pewne dane przygotowane przez Europol. Od kilku lat w ramach działań operacyjnych pod kryptonimem „Srebrny Topór” prowadzone są działania zmierzające do wykrywania nieprawidłowości, fałszerstw, podróbek, nielegalnych przewozów środków ochrony roślin. W operacji zaangażowane są międzynarodowe służby takie jak policja, inspekcje, służby celne. Uczestniczy w niej wiele krajów wspólnotowych oraz spoza Unii. Kiedy organizowano działania po raz pierwszy, w 2015 roku, ujawniono 190 ton podejrzanych pestycydów w krajach objętych dochodzeniami. W tym roku po raz piąty przeprowadzono tego typu działania. Ich wynikiem było wykrycie 1 346 tyś ton. Zatem nastąpił wzrost o 708%!
To niestety pokazuje, że na naszym rynku mamy duży problem z podróbkami. Województwa położone blisko wschodniej granicy są bardziej narażone ponieważ znajdują się na szlaku handlu podrabianymi środkami ochrony roślin. Ale nie jest to regułą. Podróbki trafiają do Polski ze wschodu, głównie z Ukrainy, ale i z zachodu np. z Niemiec czy Wielkiej Brytanii.
Mimo wielu działań podjętych przez producentów ŚOR, organizacje ich zrzeszające i służby państwowe, od lat widzimy rosnącą skalę przestępstw w zakresie fałszowania pestycydów. Z czego to wynika? Mam jasną diagnozę – z jednej strony, grupy przestępcze nauczyły się „omijać” zabezpieczenia stosowane przez producentów, inwestują w technologię, know-how, opakowania; a z drugiej strony – powiększa się grono osób, które nieświadomie zakupują podrobiony produkt, dlatego, że jest on np. łudząco podobny do oryginału. Kupujący są zachęcani do zakupu np. specjalnymi pseudo-promocjami i niską ceną.
Na co zwrócić szczególną uwagę?
Przede wszystkim liczy się ostrożność w działaniu. Należy unikać dziwnych okazji cenowych, kupowania ŚOR bez faktury czy paragonu. Przypominam, że na fakturze powinien być wpisany nr partii i serii kupowanego środka. To dodatkowa pomoc w sytuacji kiedy chcielibyśmy zareklamować zakupiony towar. Zwracajmy uwagę na opakowania. Te, które posiadają inną niż polską etykietę mogą być co najmniej nielegalne, a bardzo często są podrobione. Jeżeli decydujemy się na zakup internetowy, to tylko z takich sklepów, które są oficjalnie zarejestrowane i posiadają zezwolenie WIORIN na sprzedaż środków ochrony roślin. Unikajmy wszelkich okazji i aukcji na platformach internetowych, od nieznanych osób. Bądźmy świadomi.
Jeżeli producent posiada znaki zabezpieczające np. QR kody, kody kreskowe czy nieco starszy rodzaj zabezpieczenia w postaci znaków dwu czy trój wymiarowych (potocznie określanych jako hologram), zadajmy sobie trochę trudu, żeby się z nimi zapoznać i odpowiednio zweryfikować. Jeżeli nie wiemy na co zwrócić uwagę zapytajmy sprzedawcę – uwaga ważne – jeszcze przed zakupem. Do powszechnej niestety praktyki można zaliczyć tzw. uśpioną czujność po stronie kupującego. Fałszerze, chcąc legitymizować swój podrobiony towar posługują się fałszywymi znakami zabezpieczającymi. To bardzo łatwo sprawdzić. Liczą oni na to, że kupujący nie będzie zbyt wnikliwy i nie będzie niczego weryfikował.
Wielka niewiadoma
Podrobione preparaty stanową ogromne zagrożenie zarówno dla środowiska naturalnego, uprawianej rośliny jaki i konsumenta -w tym przypadku działkowca, który troszczy się o swój plon i chce żeby był on piękny i zdrowy. Taki podrobiony preparat jest jak wielka niewiadoma. Nie ma żadnej wiedzy (a tym bardziej pewności) co zawiera, począwszy od substancji biologicznie czynnej czy towarzyszących jej niezbędnych substancjach pomocniczych i ko-formulantach. To co powinno być bardzo jasno określone i zdefiniowane czyli skład do 100% w tym przypadku jest zgaduj zgadulą. I nie jest to zabawa, jak niektórym mogłoby się wydawać. Konsekwencje bowiem mogą być bardzo groźne. Wystarczy spojrzeć na tzw. kartę charakterystyki każdego autentycznego środka ochrony roślin, który przeszedł sito weryfikacji i został dopuszczony do obrotu i stosowania.
Karta przedstawia między innymi: Identyfikację zagrożeń (sekcja 2), klasyfikacja substancji lub mieszaniny (2.1); środki pierwszej pomocy (sekcja 4); postępowanie w przypadku niezamierzonego uwolnienia do środowiska (sekcja 6); kontrola narażenia/środki ochrony indywidualnej (sekcja 8); informacje toksykologiczne (sekcja 11) w tym np. toksyczność ostra, działanie żrące/drażniące na skórę, poważne uszkodzenie oczu, działanie toksyczne na narządy docelowe (np. nerka, wątroba, rakotwórczość, szkodliwe działanie na rozrodczość, zagrożenie dla oddychania; informacje ekologiczne (sekcja 12). Na tej podstawie można sobie wyobrazić jak niebezpieczne jest obcowanie ze środkiem podrobionym, którego skład jest nieokreślony.
Osoby postronne
Innym elementem na który chciałbym zwrócić uwagę jest informowanie i ostrzeganie osób postronnych o zabiegach ochrony roślin. Ryzyko związane ze stosowaniem środków ochrony roślin dotyczy także osób postronnych, które przypadkowo mogą być narażone na kontakt ze środkami ochrony roślin, nieświadomie wkraczając na obszar objęty zabiegiem. Na przypadkowy kontakt ze środkami ochrony roślin mogą być także narażone zwierzęta gospodarskie, w tym pszczoły. W związku z powyższym przyjęte zostały rozwiązania prawne, przewidujące ostrzeganie osób postronnych o wykonywanych zabiegach ochrony roślin. Działanie to służy osiągnięciu celów art. 10 dyrektywy 2009/128/WE. Nie trzeba dodawać, że w sytuacji, kiedy stosowany jest środek podrobiony, o nieznanym składzie chemicznym – ryzyko wzrasta.
Ponadto w Polsce zostały przyjęte szczegółowe przepisy ograniczające stosowanie środków ochrony roślin na obszarach szczególnie wrażliwych czyli takich gdzie mogą przebywać osoby szczególnie narażone na zagrożenia stwarzane przez te preparaty (dzieci, osoby starsze, osoby chore). Działanie to służy osiągnięciu celów art. 12 dyrektywy 2009/128/WE
Jakość i odpowiedzialność
Jednym, z długiego i bardzo skrupulatnego procesu w drodze do zarejestrowania środka ochrony roślin jest zbadanie i określenie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości (NDP, ang. MRL – maximum residue level). Określają one maksymalną zawartość substancji czynnych środków ochrony roślin, które mogą pozostać w nieprzetworzonych warzywach i owocach, po prawidłowo wykonanym zabiegu ochrony roślin. W Unii Europejskiej poziomy NDP zostały ustalone przez Komisję Europejską po przeprowadzeniu szczegółowej oceny z udziałem Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) i państw członkowskich. Normy NDP służą przede wszystkim do weryfikacji, czy dany środek ochrony roślin został zastosowany prawidłowo. Jeżeli ogrodnik wykonywał zabiegi ochrony roślin zgodnie z zaleceniami, to warzywa i owoce mogą zawierać śladowe ilości pestycydów – w tych dawkach nie są szkodliwe dla konsumenta. I znowu – proszę sobie uświadomić jakie zamieszanie i ryzyko w tym przypadku niesie za sobą stosowanie środków podrabianych czyli zupełnie nieprzebadanych.
Zapamiętajmy to wszyscy!
O ile lekarstwa dla roślin i ich odpowiedzialne stosowanie wymaga wiedzy, praktyki, doświadczonego doradztwa o tyle świadome ograniczenie występowania podrabianych preparatów nie jest już tak trudne. Wystarczy kilka prostych zasad:
- Kupując zawsze proś o dowód zakupu (faktura lub paragon).
- Wymagaj aby nr partii środka został wpisany na fakturze.
- Kupuj offline i online, ale tylko od podmiotów, które uzyskały stosowne zezwolenie na sprzedaż środków ochrony roślin, wydane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa - na stronach wojewódzkich inspektoratów jest zakładka o podmiotach, które posiadają zezwolenie w danym województwie na wprowadzanie środków ochrony roślin do obrotu.
- Nie wierz w cuda – ceny zbyt niskie żeby były prawdziwe są prostą drogą do podróbek.
- Omijaj targowiska i handel obwoźny - tam nigdy środków ochrony roślin nie może zgodnie z prawem być, więc jak są, to jest to już nielegalne.
- Weryfikuj produkty – zapoznaj się z oznakowaniem danego producenta i w razie wątpliwości skontaktuj się z nim.
- Kupuj środki tylko z polską etykietą-instrukcją stosowania (inne mogą być podróbkami, a na pewno są nielegalne).
- Ciesz się swoimi zdrowymi warzywami i owocami. Produkuj i konsumuj odpowiedzialnie i pamiętaj, że chemiczna ochrona roślin to zawsze ostatnia deska ratunku. Nigdy jako jedyne rozwiązanie. Ogrodnik nie powinien chodzić na skróty, lecz wykorzystać wpierw wszystkie metody proekologiczne.

















































